O zakażeniu dwóch osób, będących członkami tej samej rodziny, poinformowała Brytyjska Agencja Bezpieczeństwa Zdrowia (UKHSA).

Zakażenia wykryto u osób, które ostatnio podróżowały do zachodniej Afryki.

Obecnie jeszcze jedna osoba jest badana pod kątem możliwego zakażenia gorączką Lassa.

Jedna z zakażonych osób wróciła już do zdrowia, a druga jest objęta specjalistyczną opieką w londyńskim szpitalu.

Czytaj więcej

Choroba X: naukowcy badają, skąd nadejdzie kolejna pandemia

Gorączka Lassa, choroba wirusowa wywoływana wirusem Lassa, atakuje najczęściej w Nigerii, Sierra Leone, Mali, Liberii i Gwinei. Choroba przenosi się między ludźmi za pośrednictwem pokarmu lub kontaktu z przedmiotami, które są zanieczyszczone szczurzą uryną lub odchodami.

Symptomy zakażenia to gorączka, nudności i ogólna słabość, a następnie bóle głowy, wymioty i biegunka.

U 25 proc. ozdrowieńców wykrywa się pogorszenie się słuchu, ale u połowy tych osób objaw ten ustępuje po 1-3 miesiącach.

80 proc.

Tyle przypadków zakażenia wirusem Lassa przebiega bezobjawowo

W najostrzejszych przypadkach pojawia się płyn w płucach, krwawienie z ust, nosa, waginy (u kobiet) i układu pokarmowego.

W 80 proc. przypadków choroba jest bezobjawowa.

Wirus może się przenosić z człowieka na człowieka jedynie za pośrednictwem płynów ustrojowych.

W Afryce zachodniej gorączka Lassa jest chorobą endemiczną. Co roku wykrywanych jest od 100 do 300 tysięcy przypadków tej choroby. Śmiertelność leczonej gorączki Lassa wynosi ok. 1 proc.