Jak dotąd w Nowej Zelandii nie wykryto lokalnych zakażeń wariantem Omikron - jednak wiele zakażeń tym wariantem wykrywanych jest u osób przybywających do Nowej Zelandii spoza jej granic, które są poddawane obowiązkowej kwarantannie w specjalnych ośrodkach.

Ardern zapowiedziała, że po wykryciu pierwszego lokalnego zakażenia wariantem Omikron w kraju, w ciągu 24-48 godzin rząd wprowadzi obostrzenia, takie jak obowiązek noszenia masek i ograniczenie liczebności zgromadzeń publicznych.

93 proc.

Tylu mieszkańców Nowej Zelandii powyżej 12. roku życia jest w pełni zaszczepionych

- Kiedy będziemy mieli dowód, że Omikron szerzy się w kraju, nie sięgniemy po lockdown - zamiast tego cały kraj stanie się czerwoną strefą w ciągu 24-48 godzin - zapowiedziała Ardern, której zdaniem lokalnej transmisji wariantu Omikron w kraju nie da się uniknąć.

Czytaj więcej

Omikron w Australii: Najwięcej zgonów zakażonych od początku epidemii

- Przykład innych krajów wskazuje, że w zaledwie 14 dni liczba zakażeń Omikronem wzrasta z setek do tysięcy - dodała.

- To jest kwestia tego kiedy, a nie czy i dlatego musimy się przygotować - podkreśliła Ardern.

W Nowej Zelandii 93 proc. mieszkańców kraju powyżej 12. roku życia jest w pełni zaszczepionych. Ok. 20 proc. otrzymało dawkę przypominającą szczepionki. Ardern wezwała obywateli kraju do jak najszybszego doszczepiania się.

Granice Nowej Zelandii są zamknięte dla cudzoziemców od marca 2020 roku. Plany otwarcia granic zostały przełożone z połowy stycznia na koniec lutego w związku z obawami przed falą zakażeń wywołaną wariantem Omikron.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ