Władze Japonii i Moderna poinformowały, że nie stwierdzono żadnych żadnych problemów związanych z bezpieczeństwem lub skutecznością szczepionki.

Decyzja o zawieszeniu podawania preparatu ma być środkiem ostrożności. 

"Moderna potwierdza, że została powiadomiona o przypadkach zaobserwowania cząstek stałych w fiolkach" - poinformowała Moderna. Firma współpracuje z japońskimi partnerami i organami regulacyjnymi.

Pierwsze doniesienia o skażeniu preparatu pojawiły się 16 sierpnia. 

Japońskie Ministerstwo Obrony, które prowadzi punkt masowych szczepień w Osace, poinformowało, że skażone szczepionki były podawane w dniach 6 - 20 sierpnia. Łącznie w partii znajdowało się ponad pół miliona dawek. Nie ogłoszono, ile osób otrzymało preparat.

Premier Yoshihide Suga powiedział w czwartek, że sytuacja ta w niewielkim stopniu wpłynie na plan szczepień. Dzień wcześniej ogłosił, że około 60 proc. społeczeństwa będzie w pełni zaszczepione do końca września, a kraj ma wystarczającą ilość szczepionek, aby zapewnić dawki przypominające, jeśli taka decyzja zostanie podjęta.