Reklama

Czynszówki od państwa nawet 20 proc. tańsze

Po klucze do mieszkań plus w Gdyni ustawiła się gigantyczna kolejka. Większość potencjalnych lokatorów stara się o najem z dojściem do własności.

Aktualizacja: 22.11.2018 19:38 Publikacja: 22.11.2018 18:24

Ceny mieszkań na wolnym rynku idą w górę z miesiąca na miesiąc. Jest drogo, a to jeszcze nie koniec podwyżek – przewidują eksperci.

Rozwiązaniem dla tych, których nie stać na kupno nieruchomości, a jednocześnie zarabiają zbyt dużo, by starać się o lokal komunalny, ma być program Mieszkanie+ oferujący tańsze lokale na wynajem, które – po latach spłaty wyższego czynszu – przejdą na własność.

Prawdziwe oblężenie

Mieszkania z plusem mają powstawać w całej Polsce. Jedne z pierwszych czynszówek, w ramach pilotażowego programu, oddano w Białej Podlaskiej.

Trwa nabór lokatorów mieszkań w Gdyni. Na jego półmetku (wnioski można składać do 30 listopada) było... 2 tys. podań.

Na jeden lokal przypadało aż 11 chętnych. 88 proc. potencjalnych najemców wnioskuje o wynajem z dojściem do własności. 50 proc. jest zainteresowanych mieszkaniami wykończonymi pod klucz.

Reklama
Reklama

Największą popularnością cieszą się lokale dwupokojowe – stara się o nie 41 proc. osób.

– Zainteresowanie programem w Gdyni jest ogromne – komentuje Tomasz Górnicki, członek zarządu PFR Nieruchomości. – To dowód, że mieszkania w tej lokalizacji to dobra inwestycja, a sam program Mieszkanie+ jest bardzo potrzebny.

Lokatorzy mogą się decydować albo na mieszkania w stanie deweloperskim (tu trzeba wykończyć lokal od podstaw), albo już wykończone.

W przypadku najmu z dojściem do własności czynsze za najbardziej oblegane dwupokojowe lokale w standardzie deweloperskim wynoszą 25 zł za mkw. miesięcznie (30 lat), 27,5 zł (25 lat), 31,3 zł (20 lat), 37,8 zł (15 lat).

W przypadku wykończonych już „dwójek" stawki wynoszą: 27,9 zł (30 lat), 30,7 zł (25 lat), 35 zł (20 lat) i 42 zł (15 lat).

Spłacając 50-metrowy wykończony lokal przez 30 lat, najemca stanie się jego właścicielem za ok. 502,2 tys. zł. Miesięczny czynsz wyniesie niespełna 1,4 tys. zł. Do tego – jak podkreślają przedstawiciele PFR Nieruchomości – trzeba dołożyć opłaty eksploatacyjne.

Reklama
Reklama

Jeśli skróci się okres spłaty do 15 lat, lokal będzie kosztował 378 tys. zł, a miesięczna rata wyniesie 2,1 tys. zł. W tej kwocie jest już zawarty miesięczny czynsz.

Jak by to wyglądało w przypadku kredytu hipotecznego?

Jak podaje trójmiejska agencja BIG Nieruchomości, w sąsiadującej z gdyńskim Mieszkaniem+, dobrze rozwiniętej i skomunikowanej dzielnicy Dąbrowa, dwupokojowe, ok. 50-metrowe mieszkanie w bloku wybudowanym po 2000 roku kosztuje ok. 350 tys. zł. Jak wyliczają doradcy kredytowi, miesięczna rata (kredyt na 30 lat, raty równe, 10 proc. wkładu własnego, a więc pożyczamy 315 tys. zł) wyniesie ok. 1,45 tys. zł. Skrócenie czasu spłaty do 15 lat daje raty na poziomie niespełna 2,3 tys. zł miesięcznie.

Kredytobiorca odda bankowi w sumie 522 tys. zł (30 lat) i 410,4 tys. zł (15 lat).

Chcemy być na swoim

Eksperci nie mają wątpliwości, że rynek potrzebuje tańszych mieszkań.

– W gdyńskich budynkach czynsze za wykończone lokale bez opcji dojścia do własności są istotnie niższe od rynkowych, zwłaszcza w przypadku kawalerek i mieszkań dwupokojowych – mówi Paweł Grabowski, ekspert trójmiejskiej agencji BIG Nieruchomości.

Reklama
Reklama

– Oferowane stawki odpowiadają peryferyjnej lokalizacji inwestycji, która jest adresowana raczej do osób zmotoryzowanych. Oferta spotkała się z uznaniem potencjalnych najemców, bo już pierwszego dnia na 172 oferowane lokale wpłynęło ponad 750 wniosków – przypomina.

– A to dowodzi, że zapotrzebowanie na takie lokale jest w Trójmieście duże – dopowiada Łukasz Wydrowski, właściciel trójmiejskiej agencji Estatic. – Popularność przedsięwzięcia nikogo nie powinna dziwić, szczególnie w dobie rosnących cen mieszkań i stawek za ich wynajem – mówi ekspert.

Jego zdaniem opcja dojścia do własności mieszkania jest na pewno kusząca.

– Niższe od wolnorynkowych czynsze i możliwość uzyskania rządowej dopłaty z programu „Mieszkanie na start" pozwolą wielu rodzinom złapać finansowy oddech w dobie galopujących cen – mówi Łukasz Wydrowski. – W stosunku do cen na wolnym rynku jest taniej o ok. 20 proc. Średni koszt najmu dwupokojowego mieszkania w podobnej lokalizacji, na przykład na Pogórzu lub Cisowej, to 30–35 zł za mkw., podczas gdy w programie Mieszkanie+ jest to 22,1 zł za mkw. Do tego dochodzą opłaty eksploatacyjne – dodaje.

Także Jarosław Mikołaj Skoczeń, ekspert firmy Emmerson Realty, jest przekonany, że tańszych mieszkań na wynajem jest za mało.

Reklama
Reklama

– Polacy wolą mieszkać na swoim, więc możliwość dochodzenia do własności wynajmowanego mieszkania jest bardzo dobrym rozwiązaniem – nie ma wątpliwości. – Wszystko oczywiście zależy od czynszu, jaki będzie obowiązywał w danym rejonie. Pierwsze propozycje są na akceptowalnym poziomie, choć nie są dużo niższe niż stawki proponowane przez prywatnych inwestorów. Jest jednak szansa, że będzie się to zmieniać wraz w budową nowych domów w tym programie – podkreśla. ©?

Cykl powstaje we współpracy z PFR Nieruchomości

Nieruchomości
Deweloper obiecał mieszkanie za złoty medal w igrzyskach. Zmienia zasady dla Kacpra Tomasiaka
Nieruchomości
Rejestr Cen Nieruchomości otwarty. Rynek bardziej przejrzysty, ale są hamulce
Nieruchomości
Lublin, drony, obligacje. Interbud planuje ekspansję do nowych miast
Nieruchomości
Parki handlowe dojrzewają, galerie zyskują drugie życie
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama