Marcin Krasoń, analityk Home Broker
Spłacając 300 tys. zł kredytu, rocznie zaoszczędzić można co najmniej kilkaset złotych. Jak to zrobić?
- Osoby zadłużone na mieszkanie w obcej walucie – a najwięcej kredytów Polacy zaciągnęli we franku szwajcarskim – mają dość prosty sposób na oszczędności. Wystarczy, że skorzystają z tzw. ustawy antyspreadowej, która umożliwia spłatę kredytu bezpośrednio w walucie, co pozwala uniknąć mało korzystnych kursów walut w bankach. Chodzi o tak zwane spready, czyli różnicę w kursie zakupu i sprzedaży waluty.
- Czy gra jest warta świeczki? To oczywiście każdy musi ocenić sam, ale warto zwrócić uwagę, że spłacając kredyt na kwotę 300 tys. zł, oszczędzić można co najmniej kilkaset złotych rocznie, a w przypadku niektórych banków będzie to nawet 1 tys. zł. Wymaga to od klienta comiesięcznego zaangażowania w postaci zakupu waluty w kantorze lub innym miejscu z atrakcyjnymi kursami walut.
- Osoby chcące przejść na spłatę rat bezpośrednio w walucie kredytu powinny zacząć od sprawdzenia kursów walut w banku kredytującym, następnie znaleźć alternatywę i przeliczyć, na jakie oszczędności można liczyć. Może się okazać, że oszczędność wyniesie kilkanaście złotych miesięcznie, co dla niektórych kredytobiorców nie będzie warte zachodu.
- Następnie należy załatwić w banku formalności. Chodzi o podpisanie aneksu do umowy kredytowej. Za taki aneks bank, zgodnie z wprowadzoną ponad dwa lata temu ustawą antyspreadową, nie może od klienta pobrać prowizji. W niektórych bankach niezbędne będzie jeszcze vacatio legis aneksu – czasem wchodzi on w życie z chwilą podpisania, a w niektórych przypadkach dopiero po dwóch tygodniach.
- Jeśli chodzi o techniczną obsługę takiego kredytu, to są dwie możliwości: spłata gotówkowa bądź przelew. Warto jednak wiedzieć, że nie każdy bank we wszystkich placówkach przyjmuje waluty. Stąd przed podjęciem decyzji o zmianie formy spłaty kredytu lepiej jest zadzwonić na infolinię i dowiedzieć się, jak to dokładnie wygląda. Może okazać się, że dany bank w części placówek przyjmuje euro, a w części franki.
- Walutę kupować można w innym banku, w tradycyjnym kantorze bądź też w Internecie. Każde z tych rozwiązań wiąże się jednak z zaangażowaniem kredytobiorcy: należy pamiętać o nabyciu waluty i dostarczeniu jej do banku na czas.
- Skala oszczędności dla każdego klienta będzie inna, w zależności od wysokości kredytu i kursów oferowanych przez bank kredytujący, a także miejsca nabycia waluty do spłaty. W ekstremalnym przypadku oszczędność wyniesie 5 proc. raty, co oznacza, że przez dwa lata uzbiera się jedna darmowa rata.
- Operacja jest szczególnie opłacalna w przypadku osób spłacających kredyty na wysokie kwoty. Na przykład, jeśli ktoś spłaca pożyczkę na milion złotych w banku oferującym niekorzystne kursy walut, to miesięczna oszczędność może wynieść ok. 300 zł, co w skali roku daje ponad 3,5 tys. zł. To już konkretna kwota, po którą większości klientów warto się schylić.
- Decydując się na samodzielną spłatę kredytu hipotecznego w obcej walucie, warto sprawdzić, jak wygląda sytuacja w przypadku niedostarczenia odpowiedniej kwoty na czas. Dla większości banków nie stanowi to problemu, w takiej sytuacji zostanie dokonana tradycyjna spłata raty w złotych. Ale w niektórych przypadkach za każdą zmianą waluty musi iść kolejny aneks do umowy kredytowej.