- W Koszalinie
na rynku mieszkań ruch w grudniu jest większy niż kilka miesięcy temu – ocenia Barbara Urbanowicz z UCN. Nie zmieniają się jednak preferencje nabywców. Najbardziej poszukiwane są tanie, małe lokale jedno- i dwupokojowe. Sprzedający, którym zależy na szybkiej transakcji, decydują się na znaczne obniżki cen. Upusty w wysokości 10 proc. stawki wywoławczej nie są rzadkością. Natomiast prawie się nie zdarza podpisanie umowy po cenie ofertowej.
- W Toruniu
największe zainteresowanie dotyczy lokali wielkości do 50 mkw. – Marcin Jańczuk z Metrohouse. Przedmiotem transakcji są przeważnie mieszkania dwupokojowe w blokach z wielkiej płyty, na przykład w osiedlu Chełmińskie Przedmieście. Cena tych nieruchomości nie przekracza zwykle 150–160 tys. zł. Podaż mieszkań jest bardzo duża, nie brakuje najbardziej poszukiwanych, czyli w cenie do 200 tys. zł. Co najmniej połowa wystawionych lokali spełnia ten warunek. Najmniej trzeba zapłacić ok. 90 tys. zł.
- W Trójmieście
wzrosła różnica między cenami ofertowymi i transakcyjnymi – twierdzi Paweł Grabowski z Ober-Haus. Stawki wywoławcze spadły o około 5 proc., a transakcyjne o ponad 7 proc. Sprzedający godzą się na większe upusty, zwłaszcza gdy do transakcji dochodzi za gotówkę. Przeważają pytania o mieszkania dwu- i trzypokojowe, w centrum, w cenie do 250 tys. zł . Za taką kwotę można znaleźć lokal w budynku z wielkiej płyty, gdzie metr jest tańszy niż w bloku z cegły.