Reklama

Sytuacja na rynku wtórnym w I kw. 2014 roku

Czy to koniec kryzysu na rynku wtórnym? Pośrednicy mówią o ożywieniu. Sprzedają się także droższe mieszkania.

Aktualizacja: 22.04.2014 09:36 Publikacja: 22.04.2014 09:34

Sytuacja na rynku wtórnym w I kw. 2014 roku

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek jd Jerzy Dudek

O rosnącym ruchu na rynku wtórnym mówi najnowszy raport Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości (PFRN).

– Z przeprowadzonego sondażu wynika, że w pierwszych miesiącach roku 53 proc. pośredników przeprowadziło więcej transakcji niż w I kwartale 2013 roku – podają przedstawiciele PFRN. Mniej mieszkań sprzedało 27 proc. pośredników, a 20 proc.  z nich mówi o stabilizacji. – Ten rok powinien być zdecydowanie lepszy od poprzednich lat. Widać zwiększony popyt na mieszkania. Klienci wycofują gotówkę z banków ze względu na niskie oprocentowanie i inwestują w nieruchomości – mówi Jarosław Kopeć z Metropolii Nieruchomości w Krakowie.

Tomasz Płonka z Brokerson Gliwice ocenia z kolei, że klienci są coraz bardziej wymagający. – Lepiej zaczynają się sprzedawać ładnie wyremontowane mieszkania w dobrej lokalizacji mimo wysokiej ceny – zauważa Tomasz Płonka.

80 procent nawet tylu klientów kupujących mieszkania na rynku wtórnym zaciąga kredyty – podaje PFRN

– Ruch na rynku wtórnym jest rzeczywiście duży – przyznaje Paweł Grabowski, pośrednik z trójmiejskiej agencji BIG Nieruchomości. – W Gdańsku największym zainteresowaniem cieszą się mieszkania w dzielnicach położonych na trasie Szybkiej Kolei Miejskiej oraz linii tramwajowych. Popularna jest także gdańska Morena. Najczęściej poszukiwane są mieszkania 1–3-pokojowe w cenie do 250 tys. zł – dodaje.

Reklama
Reklama

Decydującym czynnikiem nadal jest cena.  – Klienci wolą wydać 250 tys. zł na 50-metrowe trzypokojowe mieszkanie wymagające remontu niż tę samą kwotę na 40-metrowy lokal po remoncie – ocenia Paweł Grabowski.  Mieszkania do remontu w kamienicach w centrum można kupić za mniej niż 3 tys. zł za mkw. Błyskawicznie sprzedają się kawalerki w cenie do 130 tys. zł.

– Rynek mieszkań, zarówno wtórny, jak i pierwotny, ruszył z miejsca. Jednak największym zainteresowaniem cieszą się wciąż małe mieszkania o powierzchni do 50 mkw. Na takim metrażu klienci chcieliby mieć trzy pokoje – mówi Jarosław Mikołaj Skoczeń z Emmerson Realty. Ceny już nie spadają. W lepszych lokalizacjach widać nawet lekki wzrost.

– Tymczasem klienci nadal uważają, że jest za drogo, i oczekują dalszych obniżek – zauważa Jarosław Mikołaj Skoczeń. – Czy tak będzie? Na rynku musiałoby być wiele pustych mieszkań. A do takiego przesycenia jest daleko – ocenia.

Z analiz PFRN wynika, że od 50 do 80 proc. klientów kupuje mieszkania, zaciągając kredyty.

– Mimo wprowadzenia od 1 stycznia 2014 r. obowiązku wniesienia 5 proc. wkładu własnego, liczba lokali finansowanych kredytem nie zmalała – podają przedstawiciele federacji.

Przypominają, powołując się na informacje Banku Gospodarstwa Krajowego, że w I kwartale tego roku udzielono 4395 dopłat do mieszkań kupowanych na rynku pierwotnym w ramach „Mieszkania dla młodych".  Pośrednicy oceniają jednak, że program, który obowiązuje tylko na rynku nowych mieszkań, nie ma na razie większego wpływu na rynek lokali z drugiej ręki.

Nieruchomości
Rejestr Cen Nieruchomości otwarty. Rynek bardziej przejrzysty, ale są hamulce
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Nieruchomości
Lublin, drony, obligacje. Interbud planuje ekspansję do nowych miast
Nieruchomości
Parki handlowe dojrzewają, galerie zyskują drugie życie
Nieruchomości
Francuscy inwestorzy zrzucili się na magazyn 7R w Polsce
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama