Reklama

Podaż biur wzrośnie w Lublinie

W mniejszych miastach powstaje zaledwie 70 tys. mkw. nowych biur. Na te lokalizacje zaczyna jednak stawiać sektor usług dla biznesu.

Aktualizacja: 04.05.2015 07:26 Publikacja: 04.05.2015 07:22

Podaż biur wzrośnie w Lublinie

Foto: Fotorzepa/ Krzysztof Sklodowski

Popyt na biura w średnich miastach, liczących 100–400 tys. mieszkańców, nie jest duży.

– W mniejszych ośrodkach powstają pojedyncze obiekty. Dotyczy to np. siedziby dużych firm, takich jak Asseco w Rzeszowie czy Echo Investment w Kielcach. Ponadto powierzchnie biurowe mogą być wykorzystywane przez oddziały regionalne dużych instytucji finansowych – opowiada Piotr Puchalski z Savills. Dodaje, że często nowe biura funkcjonują w ramach przedsiębiorstw obok powierzchni produkcyjnych.

Duża przepaść

Jak zauważa Krzysztof Misiak z Cushman & Wakefield, najbardziej interesującymi miastami z punktu widzenia najemców są Lublin i Szczecin. Jest tam wielu potencjalnych pracowników i są to silne ośrodki akademickie, atrakcyjne nie tylko dla studentów z Polski.

– W mniejszych miastach biura wynajmują głównie firmy lokalne, z wyjątkiem Szczecina i Lublina, gdzie większą część popytu zgłasza już branża BPO, SSC czy IT – tłumaczy Krzysztof Misiak.

W ostatnim roku najwięcej powierzchni znalazło najemców w Szczecinie – ponad 20 tys. mkw., głównie w trzech budynkach klasy A.

Reklama
Reklama

– Coraz większą popularnością cieszy się również Radom. Ponadto częściej niż przed rokiem przygotowujemy naszym klientom analizy rynku biurowego Rzeszowa, Olsztyna i Białegostoku – opowiada Marek Ciunowicz z Knight Frank.

Najwięcej wśród mniejszych miast buduje się w Szczecinie (23 tys. mkw.) i w Rzeszowie (20 tys. mkw.). W kolejnych latach na biurowej mapie mocniej zaznaczy się też Lublin.

Miasta kuszą

Nowe projekty powstają także w miastach aglomeracji śląskiej (z wyłączeniem Katowic), w Lublinie, Kielcach, Bydgoszczy, Olsztynie i Toruniu. W sumie, jak wyliczają przedstawiciele Knight Frank, we wszystkich tych miastach znajdziemy około 600 tys. mkw. biur. A więc tyle, co w samym Wrocławiu, który jest trzecim co do wielkości rynkiem biurowym w Polsce.

Jak widać, przepaść między aglomeracjami i mniejszymi ośrodkami jest ogromna. Ponadto dziś w mniejszych miastach powstaje w sumie tylko 72 tys. mkw. biur. Ale za to w 2017 r. pojawi się sporo nowej powierzchni w Lublinie, choć zainteresowanie najemców tym miastem widać już dziś.

– Branża deweloperska reaguje zawsze z pewnym opóźnieniem, głównie ze względu na długofalowość procesu inwestycyjnego. Dlatego dopiero w 2017 r. w Lublinie może przybyć nawet 50 tys. mkw. nowych biur – wylicza Krzysztof Misiak.

Zdaniem Joanny Mroczek z CBRE zainteresowanie najemców i deweloperów wzbudza również Bydgoszcz. – Zwykle nowe projekty są budowane przez lokalne spółki, które dobrze znają rynek, ale też coraz częściej szukają wsparcia międzynarodowych doradców. Natomiast w takich miastach jak Olsztyn, Opole, Białystok czy Kielce rzadko powstają nowoczesne biura, odpowiednie dla dużych korporacji – mówi Joanna Mroczek.

Reklama
Reklama

Firmy z branży BPO, SSC i IT rozglądają się dziś za ofertą nie tylko w Szczecinie czy Lublinie.

W dobrej lokalizacji

– Na przykład Capgemini systematycznie rozwija swoje struktury kadrowe w Opolu. Generalnie takie miasta mogą być ciekawą alternatywą zarówno dla polskich, jak i międzynarodowych firm szukających lokalizacji pod mniejsze centra usług dla biznesu – opowiada Mateusz Polkowski z JLL.

Dostęp do kadr, poprawiająca się infrastruktura czy otwartość władz miast na współpracę, a także brak realnej konkurencji w pozyskiwaniu pracowników na danym rynku to główne atuty takich lokalizacji. – Szczególnie ten ostatni parametr ma coraz większe znaczenie, zwłaszcza że rywalizacja o pracowników w głównych miastach dla sektora BPO i SSC, czyli np. w Krakowie czy we Wrocławiu, nabiera tempa. Często firmy, które mają niedaleko danego miasta zakłady produkcyjne, decydują się na ulokowanie swojego biura w ich pobliżu – wylicza Mateusz Polkowski.

Zdaniem Joanny Mroczek mniejsze miasta nie mogą liczyć na zupełnie nowych inwestorów wchodzących do Polski. – Potencjalnymi najemcami będą głównie firmy działające już w gorszych budynkach lub duże spółki z innych miast, niedaleko położonych i dobrze skomunikowanych – przekonuje Mroczek.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki, d.kaczynska@rp.pl

Nieruchomości
Rejestr Cen Nieruchomości otwarty. Rynek bardziej przejrzysty, ale są hamulce
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Nieruchomości
Lublin, drony, obligacje. Interbud planuje ekspansję do nowych miast
Nieruchomości
Parki handlowe dojrzewają, galerie zyskują drugie życie
Nieruchomości
Francuscy inwestorzy zrzucili się na magazyn 7R w Polsce
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama