Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła, jak wygląda w sześciu urzędach miast oraz sześciu powiatowych inspektoratach nadzoru budowlanego wydawanie pozwoleń na budowę oraz na użytkowanie.
Kontrola trwała od 14 lipca do 16 października 2015 r. w następujących miastach: Gdańsk, Kraków, Olsztyn, Poznań, Warszawa i Wrocław.
Zdaniem pracowników NIK w skontrolowanych magistratach doszło do nieprawidłowości w wydawaniu pozwoleń budowlanych.
NIK zarzuciła, że urzędy stosowały niejednolite kryteria oceny zamierzeń inwestycyjnych oraz różnego rozstrzygania spraw o podobnym charakterze. W stolicy wydano pozwolenie na budowę budynku wielorodzinnego z częścią usługowo-biurową. Tymczasem działka miała przeznaczenie tylko pod budownictwo mieszkaniowe. Z kolei we Wrocławiu wydano pozwolenie na budowę inwestycji, które było niezgodne z miejscowym planem.
Zdaniem NIK doszło do naruszenia zasady czynnego udziału stron w postępowaniu. W Warszawie w czterech na 15 zbadanych postępowaniach inwestorzy nie mieli możliwości wypowiedzenia się w sprawie zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań. W Krakowie inwestor nie został na czas powiadomiony o konieczności uzupełnienia dokumentacji, otrzymał więc decyzję odmawiającą zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę.
Nie lepiej jest w powiatowych inspektoratach nadzoru budowlanego. Według NIK nie są dostatecznie przygotowane pod względem merytorycznym, organizacyjnym i kadrowym do wykonywania zadań związanych z wydawaniem pozwoleń na użytkowanie.
Nie egzekwowały one od inwestora obowiązku dostarczenia kompletnej dokumentacji oraz nierzetelnie weryfikowały prawidłowość składanych wniosków. Zaniedbania wystąpiły w 34 przypadkach w Gdańsku, w Krakowie i Poznaniu.
Brakowało również rzetelnej weryfikacji użytych materiałów budowlanych, szczególnie istotnych dla bezpieczeństwa konstrukcji i bezpieczeństwa pożarowego. Na przykład: powiatowi inspektorzy w Gdańsku i Krakowie, zamiast sprawdzić dokumentację, polegali na oświadczeniach kierowników budów, którzy zapewniali, że wszystkie materiały budowlane posiadają stosowne atesty lub certyfikaty. Nieprawidłowości takie wystąpiły w 15 z 30 zbadanych przez kontrolerów NIK spraw.
Podobnie jak w urzędach miejskich, główną przyczyną jest brak dostatecznie wykwalifikowanych kadr.