- Średnia marża kredytów hipotecznych z wysokim, bo 25-proc. wkładem własnym wzrosła w ostatnich tygodniach z 2,13 do 2,15 proc. Zmiana jest niewielka, ale istotna, ponieważ obecny poziom jest najwyższy od siedmiu lat - podkreśla Jarosław Sadowski, główny analityk, Expander Advisors.
Koniec promocji
Jeszcze w lutym w mBankuHipoteczny miał najtańszą w zestawieniu Expandera ofertę kredytów z najniższym (10-proc.) wkładem własnym i drugą najlepszą dla kredytów z wyższym wkładem (25-proc.). Promocja obniżająca marżę do poziomu 1,85 proc. jednak skończyła się i obecnie wynosi 2,15 proc. W rezultacie wzrosły również średnie marże.
- W przypadku kredytów w wysokim (25-proc.) wkładem obecny poziom marż - 2,15 proc. - jest najwyższy od kwietnia 2010 r. Należy jednak dodać, że mimo to, kredyty hipoteczne nadal można uznać za tanie. Przypomnijmy, że 7 lat temu średnie oprocentowanie tego rodzaju kredytów wynosiło 6,4 proc., a obecnie jest to tylko 3,86 - proc. - mówi Jarosław Sadowski.
Co ze stopami
- Jeżeli chodzi o stopy procentowe, warto wspomnieć o niedawnej wypowiedzi prezesa NBP, który stwierdził, że podwyżek stóp możemy nie zobaczyć nie tylko w tym roku, ale być może również w całym 2018 roku - przypomina Sadowski.
To dobra informacja zarówno dla osób dopiero starających się o kredyt, jak i tych, którzy już je spłacają. Oznacza bowiem, że istnieje szansa, że raty nie wzrosną przez najbliższe niecałe dwa lata.
- Mimo to, warto jednak pamiętać, że obecnie mamy najniższe stopy procentowe w historii i można się spodziewać, że przyszłości wzrosną, a wraz z nimi raty kredytów. Lepiej więc nie przesadzać z kwotą - radzi analityk Expandera.
Czy chętnych na "hipoteki" przybędzie? Chętni ciągle jeszcze mogą wnioskować o dopłaty z programu „Mieszkanie dla Młodych”. Choć tegoroczna pula już się wyczerpała, to istnieje możliwość starania się o pieniądze wypłacane w 2018 r.
- Warto się jednak pospieszyć, gdyż funduszy wystarczy najprawdopodobniej do maja. Gdy się skończą, ostatnia szansa na wsparcie pojawi się w styczniu 2018 r. Wtedy udostępniona zostanie ostatnia rezerwa dopłat (381 mln zł), która jak w tym roku, najprawdopodobniej będzie wykorzystana w mniej niż miesiąc. Gdy tak się stanie, program "MdM" ostatecznie zakończy się - przewiduje Jarosław Sadowski.