Kilka nowo wybudowanych domków szeregowych nad rzeką Cam w Cambridge padło ofiarą niezwykłej formy wandalizmu. Białą farbą wypisano na ich elewacji łacińskie słowa „locus in domos loci populum" – informuje BBC.

Zwrot jest nieco enigmatyczny, jednak jego autor prawdopodobnie chciał wyrazić, że „miejsce w domu jest miejscem dla ludzi". Dodatkowo na tabliczkach głoszących „na sprzedaż" dopisano: „miejscowe życia".

 

Domy stojące przy Water Street w dzielnicy Chesterton kosztują po 1,25 mln funtów (ok. 6,19 mln zł) i zostały wystawione przez agencję TuckerGardner jako „prawdziwe odbicie przestrzeni i spokoju, którego doświadczycie, żyjąc w tym miejscu". Rzecznik dewelopera HC Moss (Builders) Ltd poinformował BBC, że podejmowane są kroki w celu usunięcia graffiti. Deweloper żywi też nadzieję, że był to jednorazowy incydent.

Zdaniem miejscowych taka forma wandalizmu mogła się zdarzyć tylko w mieście uniwersyteckim.

– Ceny nieruchomości są ogromnym problemem w Cambridge – komentuje dla Guardiana Richard Taylor, jeden z mieszkańców, który zamieścił zdjęcia na swoim profilu na Twitterze. – Niezwykle bogate osoby żyją na jednej ulicy, a niezwykle biedne zaledwie ulicę dalej. To jasne, że ktoś protestuje przeciw tym domom za miliony.

Według tegorocznego raportu think-tanku Centre for Cities domy w Cambridge wciąż drożeją i kosztują średnio 500 tys. funtów – to trzeci najwyższy wynik w Wielkiej Brytanii. Ogromna liczba mieszkańców nie może sobie pozwolić na taki wydatek.