Turcja to numer dwa w w rankingu Polskiego Związku Organizatorów Turystyki pod względem najchętniej wybieranych przez Polaków kierunków wakacyjnych wojaży. Biura podróży notują skokowy wzrost zainteresowania. Ale nie tylko hotele na tureckiej riwierze przyciągają Polaków – również rynek mieszkaniowy.

Okazje i ryzyko

– Turcja staje się szczególnie atrakcyjna, bo kurs złotego do liry przez ostatni rok umocnił się zdecydowanie i można znaleźć świetne okazje – mówi Jarosław Święcicki, prezes MZN Property, notowanej na GPW spółki będącej wydawcą serwisów z ogłoszeniami nieruchomości. – Ryzyko inwestowania w Turcji jest jednak z pewnością większe niż w krajach Unii Europejskiej – zastrzega.

Ekspert podkreśla, że Turcja jest dobrą i tanią alternatywą dla nie tylko popularniejszych, ale i droższych wakacyjnych kierunków. – Niższa popularność tureckich nieruchomości niż włoskich czy hiszpańskich wynika przede wszystkim z różnic kulturowych i prawnych. Turcja, obok Maroka, jest najbardziej egzotycznym kierunkiem w pierwszej dziesiątce najczęściej wyszukiwanych krajów – mówi Święcicki.

Zdecydowana większość ofert dostępnych na Morizon.pl to wakacyjne apartamenty w okolicy Izmiru i Antalyi. Średnia cena mieszkania to niecałe 3 tys. zł za mkw., a poniżej 5 tys. zł za mkw. można dostać wysokiej jakości mieszkania z dostępem do basenu.

Stanisław Lewicki, prezes ILS Poland Group, firmy pośredniczącej w zakupie nieruchomości na zagranicznych rynkach, przyznaje, że na zakupy nieruchomości w Turcji decydują się przede wszystkim osoby zafascynowane tym krajem.

– Zainteresowanie tym rynkiem jest na relatywnie umiarkowanym poziomie, ogranicza się w zasadzie do riwiery, głównie Alanyi i Mahmutlaru. Uwaga potencjalnych nabywców nieruchomości skupia się raczej na sąsiedniej Bułgarii czy Grecji, co wynika z prostego faktu, że kraje te należą do Unii Europejskiej. Turcja to piękny kraj, ale z nieco inną, bardziej orientalną od naszej kulturą i nieco inaczej postrzeganym poziomem stabilizacji geopolitycznej. Faktem jest również ograniczona dostępność tanich połączeń lotniczych – podkreśla Lewicki.

W ofercie ILS można znaleźć mieszkania o powierzchni 40–70 mkw. za 40–50 tys. euro (173–216 tys. zł).

Tanio i przestronnie

– Turcja to ogromny kraj, ale większość Polaków skupia się na regionie Antalyi, czyli najpopularniejszym celu wakacyjnych wycieczek. Niemniej w ciągu ostatnich dwóch lat zdarza się więcej zapytań o cały rejon Morza Czarnego – mówi Anna Gök, współwłaścicielka Sunlight Estate z Antalyi, firmy zajmującej się pośrednictwem na rynku nieruchomości. – Od około 2000 r. coraz więcej Polaków odkrywa nie tylko słoneczne plaże i smaczne jedzenie, ale też przestronne, często widokowe, a przede wszystkim nadal tanie nieruchomości. Poziom wiedzy Polaków o możliwościach inwestycji w Turcji jest wciąż dość nikły, co jako polski pośrednik obecny na miejscu od dekady staram się poprawiać. Łatwo oczywiście nie jest, bo przecież media krzyczą o bombach, terrorystach, puczach i dyktaturze. Gdyby się jednak przyjrzeć bliżej, można wywnioskować, że ostra krytyka tureckiej polityki, szczególnie ze strony europejskich mediów, często bazuje nie na obiektywnych badaniach, ale na strachu przed innym, nieznanym, także przed islamem – dodaje.

Ekspertka zaznacza, że Polacy interesują się głównie mieszkaniami z rynku wtórnego, ponieważ są one o 15–30 proc. tańsze niż nowe lokale. Poza tym w ścisłym centrum miasta czy blisko plaży zabudowa jest już tak zwarta, że nie ma miejsca na nowe budynki.

Ceny nieruchomości zależą głównie od lokalizacji (im bliżej plaży, tym drożej) oraz widoku (najlepiej na morze, z wysokiego piętra), a także standardu nieruchomości.

W nowych obiektach ceny za mieszkania o powierzchni około 50 mkw., złożone z salonu z aneksem kuchennym, sypialni i łazienki, zaczynają się od 30 tys. euro. Domy w osiedlu z basenem można kupić od 100 tys. euro, a wolno stojące wille za 150 tys. Największą popularnością cieszą się mieszkania dwu- i trzypokojowe zlokalizowane w osiedlach z bogatym zapleczem rekreacyjnym, położone maksymalnie 20–30 min piechotą do plaży.

Pod klucz i z meblami

– Ceny apartamentów w luksusowych osiedlach z technologią „smart home" są wyższe od tych budowanych standardowo i średnio zaczynają się od 80 tys. euro za 50 mkw. Mieszkania w tutejszym stanie deweloperskim to w sumie polska wersja mieszkania „pod klucz", a często w wyniku odpowiednich negocjacji w pakiecie można otrzymać cały zestaw mebli – zaznacza Gök. Większość inwestorów kupuje według schematu: apartament blisko plaży i innych udogodnień (basen, sauna, siłownia czy plac zabaw), który łatwo będzie wynająć turystom. Jak szacuje ekspertka, zwrot z najmu do tej pory plasował się na poziomie 4–5 proc. rocznie, ale po ubiegłorocznych zawirowaniach politycznych rynek zaskoczył zwrotami rzędu 6–7 proc. aktualnie. – Śmiem twierdzić, że Turcja przeżywa jeden z lepszych sezonów turystycznych od dekady, a liczba turystów bezpośrednio przekłada się na liczbę najemców – mówi Gök.

Przy inwestycji w Turcji warto korzystać ze wsparcia biegłych w tutejszych realiach pośredników. – Podstawowymi warunkami zakupu nieruchomości są złożenie wniosku o wpis do księgi wieczystej, opłacenie należnego podatku (3 proc.) i złożenie podpisu na odpisie z księgi wieczystej. Proces trwa maksymalnie trzy dni, najczęściej nie przekracza 48 godzin – mówi Gök. Dodaje, że polskie banki nie przyznają kredytów na nieruchomości położone w Turcji, ale niektóre tureckie – jak najbardziej.

– Obcokrajowiec może uzyskać kredyt pod zastaw kupowanej nieruchomości najczęściej z 50–proc. wkładem własnym na maksymalnie dziesięć lat. Oprocentowanie kredytu zaciągniętego w euro, bo to główna waluta na rynku nieruchomości w regionie Alanyi, wynosi 0,82 proc. miesięcznie. Podstawowe dokumenty do wniosku kredytowego to paszport, zaświadczenie o dochodach za ostatnie pół roku oraz rachunek imienny z dokładnie wskazanym adresem zameldowania (może to być dowód opłaty za energię elektryczną lub wodę). ©?