Tomasz Kołodziejczyk, dyrektor redNet Consulting
:
Na rynku apartamentów, podobnie jak na całym rynku nieruchomości mieszkaniowych, widać ożywienie. Deweloperzy oprócz sprzedaży tak prestiżowych inwestycji, jak Cosmopolitan czy Grazioso, będą rozpoczynać nowe inwestycje.
W tym roku w Warszawie powinna się rozpocząć realizacja pięciu projektów o najwyższym standardzie. W Krakowie i we Wrocławiu – po trzy, a w Trójmieście cztery. Inwestycje będą powstawać w najbardziej prestiżowych lokalizacjach w danych dzielnicach. W Warszawie są to Mokotów i Śródmieście, we Wrocławiu – Krzyki. W Trójmieście kluczowa jest odległość od morza. Im bliżej, tym lepiej.
Deweloperzy szukają gruntów pod apartamentowce, ale w przeciwieństwie do lat ubiegłych, tym razem najważniejsza jest lokalizacja i wielkość projektu. Budynek ma być mniejszy, kameralny, a oferta mieszkań dopasowana do gustów najbardziej wyrafinowanych klientów.
W związku z bardzo małą podażą mieszkań spełniających kryterium apartamentu (pod uwagę trzeba wziąć wielkość lokalu, duży taras, wysokość pomieszczeń, widok z okna, lokalizację) oraz ogólną tendencję na rynku mieszkaniowym, ceny apartamentów również będą rosnąć. Niemniej jednak w przeciwieństwie do boomu z lat 2004 –2007, wzrost cen nie będzie już tak duży. Liczymy, że w tym roku ceny mieszkań wzrosną średnio od 3 do 5 proc.
Popyt na apartamenty jest duży. Jak już jednak wspomniałem, na rynku jest bardzo mało mieszkań, które wypełniają definicję apartamentu. Tym samym najciekawsze apartamenty są sprzedawane już we wczesnej fazie budowy. W przypadku wielu inwestycji apartamentowych, sprzedaż w dużej mierze odbywa się wśród tych samych grup zawodowych lub towarzyskich.