Reklama

Rozbiórka samowoli budowlanej wcale nie tak łatwa

Nawet jeśli inspektor zdecyduje o rozbiórce domu wybudowanego nielegalnie, nie oznacza to, że do niej dojdzie. Takie nakazy często bywają fikcją.

Publikacja: 01.01.2015 17:51

Rozbiórka samowoli budowlanej wcale nie tak łatwa

Foto: Fotorzepa,Michał Walczak

W 2013 r. inspektorzy nadzoru budowlanego wydali 4719 nakazów rozbiórki na terenie całego kraju. W tym samym czasie wykonali tylko 2925 tego typu decyzji. Podobnie było rok wcześniej. W pierwszym półroczu 2014 r. nakazów wydano 2412, a wykonano 1377 rozbiórek.

– Rozbieżności biorą się stąd, że w wielu wypadkach do rozbiórki w ogóle nie dochodzi – twierdzi Mariola Berdysz, dyrektor fundacji Wszechnica Budowlana.

Powodów jest kilka. Po pierwsze, nikt z własnej woli nie chce niszczyć tego, co wybudował. Dlatego rzadko się zdarza, by inwestor dobrowolne podporządkował się niekorzystnej dla siebie decyzji.

– Wówczas niezbędne jest wykonanie zastępcze – tłumaczy Berdysz. To nie takie proste, trzeba bowiem zapłacić firmie, która rozbierze samowolę za inwestora, a ze środkami w powiatowym nadzorze budowlanym jest krucho.

– Poza tym, aby znaleźć przedsiębiorcę, który to zrobi, nadzór budowlany musi rozpisać przetarg. Zdarza się, że nie ma żadnego chętnego – wyjaśnia ekspertka.

Reklama
Reklama

Dowody i skargi

Kolejny powód dotyczy procedur. Osoba, która popełniła samowolę, może latami blokować wydanie nakazu rozbiórki. Ma on formę decyzji administracyjnej.

– Procedury administracyjne pozwalają przeciągnąć postępowanie przez długi czas, zanim dojdzie do wydania ostatecznej decyzji – uważa Michał Kosiarski, radca prawny. Według niego możliwych trików jest kilka.

– Inwestor składa np. skargę na bezczynność nadzoru budowlanego. To, czy ma rację, to osobna kwestia. Nim dojdzie do rozpatrzenia odwołania, mija wiele miesięcy. Bardzo często strony w trakcie postępowania bombardują nadzór budowlany oraz sąd administracyjny co rusz nowymi dowodami oraz pod byle pretekstem składają wnioski o zawieszenie postępowania – opowiada.

Kolejny sposób na przeciąganie sprawy to składanie skarg do wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego z jednoczesnym występowaniem do tych sądów o zawieszenie wykonania ostatecznej decyzji nakazującej rozbiórkę.

– Sądy z reguły zgadzają się na zawieszenie wykonania decyzji w obawie, że gdyby decyzja okazała się wadliwa, a doszłoby do rozbiórki, Skarb Państwa musiałby wypłacić odszkodowanie inwestorowi – wskazuje mec. Kosiarski.

Ruchy pozorowane

Prawnicy i urzędnicy są zgodni, że większość samowoli udało się wykryć inspektorom nadzoru dzięki „kontroli społecznej", czyli życzliwy sąsiad uprzejmie doniósł na sąsiada.

Reklama
Reklama

– W ten sposób np. w Ciechocinku dwaj sąsiedzi walczą ze sobą od ponad czterech lat – mówi dyrektor Berdysz. – Najpierw jednemu udało się doprowadzić do wydania nakazu rozbiórki wiaty na działce obok. W odwecie sąsiad doprowadził do uchylenia pozwolenia na budowę domu stojącego na parceli obok – opowiada dyrektor. I dodaje, że kiedy konflikt narasta, „kontrola społeczna" się wzmaga i ludzie zwracają się do nadzoru z kolejnymi doniesieniami.

Prawdziwymi rekordzistami są sąsiedzi z jednej z podwarszawskich miejscowości. Na koncie mają już siedem nakazów.

Idzie lepsze

Wielu rozbiórek nie byłoby, gdyby nie drakońskie opłaty legalizacyjne. W tej chwili nie ma taryfy ulgowej. Opłat nie można rozłożyć na raty ani umorzyć. W Sejmie jest jednak projekt nowelizacji prawa budowlanego, który może to zmienić (na najbliższym posiedzeniu odbędzie się jego drugie czytanie). Zgodnie z nim wojewoda zdecyduje o umorzeniu opłaty za usankcjonowanie samowoli budowlanej albo rozłożeniu jej na raty. Dzięki temu może samowoli będzie mniej.

Nieruchomości
Ceny transakcyjne nieruchomości już jawne. Rejestr otwarty dla wszystkich
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Prawo w Polsce
Karta wędkarska. Jak i gdzie ją wyrobić? Ile to kosztuje?
Samorząd
W kominkach można palić, ale nie wszędzie i nie we wszystkich
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama