Sprawa o taką nieruchomość powinna być rozstrzygana na wniosek uprawnionych osób w odrębnym postępowaniu na podstawie art. 7 ust. 4 dekretu o gruntach warszawskich – wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w dwóch wyrokach.
Działki pod ulicą
- Przepis był martwy, NSA go ożywił i spodziewam się zasypania Warszawy wnioskami. Zwłaszcza że dotychczas żaden z organów administracji nie stosował go – mówi adw. Józef Forystek.
Art. 7 ust. 4 dekretu przewiduje, że: „W przypadku nieuwzględnienia wniosku (o przyznanie wieczystej dzierżawy) gmina zaofiaruje uprawnionemu w miarę posiadania zapasu gruntów (...) dzierżawę wieczystą gruntu równej wartości użytkowej bądź prawo zabudowy na takim gruncie".
W sprawach przed NSA chodziło o grunt przeznaczony pod ulice. Rodzina Zamojskich straciła w ten sposób ponad 2,2 tys. mkw. na obecną ul. Marszałkowską w Warszawie, a Krystyna G. prawie 900 mkw. na ulice na Mokotowie. Zarówno w pierwszej, jak i w drugiej sprawie ujawnił się problem nieruchomości zamiennej za grunty zabrane na podstawie dekretu Bieruta.
– Sąd Najwyższy dwukrotnie w swoich wyrokach stwierdził, że w razie odmownego załatwienia wniosku dekretowego organ administracji ma obowiązek zaoferować nieruchomość zamienną, jeśli posiada zapas gruntów. Ale nawet gdy taki zapas istniał, nikomu nic nie zaoferowano – mówił podczas rozprawy adw. Piotr Boroń. Zaapelował też do NSA o zajęcie jednoznacznego stanowiska, czy rozstrzygnięcie o nieruchomości zamiennej powinno zapadać w decyzji odmawiającej ustanowienia prawa użytkowania wieczystego, czy też należy złożyć nowy wniosek po ostatecznym i prawomocnym zakończeniu postępowania z wniosku dekretowego.