Reklama

Rynek mieszkań w 2015 roku

Ponad połowa lokali jest dziś kupowana bez bankowego finansowania. Takie transakcje dominują w mniejszych miastach.
Warszawa -Włochy. 60-metrowe mieszkanie przy ul. Batalionu "Włochy" jest oferowane za 415 tys. zł

Warszawa -Włochy. 60-metrowe mieszkanie przy ul. Batalionu "Włochy" jest oferowane za 415 tys. zł

Foto: Freedom Nieruchomości

- We Wrocławiu za gotówkę zrealizowano w tym roku 42 proc. transakcji mieszkaniowych. W mniejszych miastach z gotówki korzysta się częściej. W Kielcach kupiono tak w tym roku prawie trzy na cztery mieszkania - mówi Marcin Krasoń, analityk Home Brokera.

Z analiz transakcji mieszkaniowych dokonanych przez klientów tej firmy wynika, że przez pierwszych pięć miesięcy tego roku za gotówkę kupiono 54,2 proc. mieszkań. - Spośród przebadanych przez Home Brokera rynków z kredytu mieszkaniowego najczęściej korzystają klienci we Wrocławiu i Gdańsku. To dwa z trzech dużych ośrodków, w których kredyt wykorzystywany jest częściej niż przy połowie transakcji. Trzecim jest Warszawa - podaje Marcin Krasoń.

Analityk Home Brokera tłumaczy, że w w tych miastach ceny nieruchomości są wysokie. - A to wpływa na konieczność wspierania się kredytem - mówi Marcin Krasoń. Według ostatniego notowania indeksu cen transakcyjnych Home Brokera i Open Finance, mediana ceny mkw. dla Gdańska to 4993 zł, dla Wrocławia 5571 zł, a dla Warszawy – 7233 zł.

- Warszawa jest oczywiście najdroższa, ale odsetek klientów gotówkowych nie jest tam najniższy (49 proc., a np. we Wrocławiu - 42 proc.) Sporo osób kupuje tam mieszkania w celach inwestycyjnych. Tacy klienci rzadziej korzystają z pożyczki, bo obniża to rentowność ich inwestycji - wyjaśnia Marcin Krasoń.

W czterech przebadanych przez Home Brokera miastach odsetek transakcji gotówkowych przekroczył 60 proc., a w pięciu kolejnych – 70. - Są to przede wszystkim mniejsze rynki, takie jak Kielce (74 proc.), Bielsko-Biała (74 proc.), Częstochowa czy Płock - wylicza analityk.

Reklama
Reklama

Wśród tych miast znalazła się jednak także Łódź, gdzie 70 proc. tegorocznych transakcji mieszkaniowych zostało zrealizowanych bez bankowego kredytu. - To trzeci największy ośrodek miejski w Polsce (ponad 700 tys. mieszkańców), jednak z dość specyficznym rynkiem nieruchomości. Mieszkania w Łodzi są, na tle innych dużych miast, tanie (4 232 zł za mkw.), a bliskość Warszawy sprawia, że nie brakuje na rynku osób z grubszym portfelem - wyjaśnia Marcin Krasoń. - W efekcie kredyt mieszkaniowy jest potrzebny rzadziej niż w innych miastach podobnej wielkości.

Analityk komentuje, że rosnąca liczba klientów gotówkowych to efekt stabilizacji na rynku mieszkaniowym oraz niskich stóp procentowych. - Tani kredyt nie przekłada się bowiem na popularność tej formy finansowania zakupu mieszkania - zauważa. - Niskie stopy procentowe powodują też obniżkę oprocentowania depozytów bankowych i obligacji skarbowych, co zniechęca część klientów. Szukają alternatyw i jedną z nich jest rynek nieruchomości. To widać także po statystykach sprzedaży deweloperów, którzy notują rekordowe wyniki - podkreśla.

Z danych firmy REAS wynika, że w pierwszym kwartale 2015 r. liczba transakcji na rynku pierwotnym na sześciu najważniejszych rynkach wyniosła rekordowe 11,5 tys. mieszkań. - Przez ostatni rok sprzedano 43,5 tys. lokali - o 20 proc. więcej niż w rekordowych latach 2007 i 2013 - przypomina Marcin Krasoń.

Nieruchomości
Hotel w gdańskim Wrzeszczu już na starcie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Nieruchomości
Polak na swoim czy na cudzym. Jak chcemy mieszkać?
Nieruchomości
Magazynowe Accolade pracuje nad ofertą dla polskich inwestorów
Nieruchomości
Robyg może wrócić na warszawską giełdę
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama