Rzeczpospolita: Co pana najbardziej zaskoczyło na tegorocznym spotkaniu branży w Cannes?
Otis Spencer, MRICS, Peakside Capital: Ogólne poczucie ostrożnego optymizmu.
Najemcy, inwestorzy i deweloperzy skoncentrowani byli na zainicjowaniu lub zakończeniu transakcji w słonecznej i ciepłej atmosferze.
Brexit to szansa dla Europy kontynentalnej? Kto może zyskać inwestorów, najemców?
Wśród potencjalnych beneficjentów relokacji kapitału, która może nastąpić w efekcie Brexitu, wymienianych było kilka miast, a wśród nich Dublin, Amsterdam, Frankfurt oraz Warszawa.
Co najbardziej niepokoi branżę nieruchomości?
Polityczna niepewność w Europie i możliwe niekorzystne implikacje gospodarcze związane z protekcjonizmem USA. Ryzyko polityczne było często wspominane w rozmowach, w których uczestniczyłem.
Jaki kapitał będzie inwestował w Europie najwięcej – już nie z USA, ale z Chin, RPA?
Tzw. egzotyczny kapitał będzie odgrywał coraz większą rolę w Europie. Kapitał ten pochodzić będzie z takich rejonów, jak Bliski Wschód, Malezja, Korea, Indie i Indonezja.
Czego szukają inwestorzy?
Stabilnych, płynnych i przejrzystych rynków, które zapewniają atrakcyjne i odpowiadające poniesionemu ryzyku zwroty z inwestycji.
Czy w Polsce są dla nich odpowiednie nieruchomości?
Tak, pomimo działań podejmowanych przez aktualny rząd Polska jest ogólnie postrzegana jako atrakcyjny rynek ze względu na kilka kluczowych makroekonomicznych czynników. Wyzwaniem dla inwestorów jest znalezienie i nabycie odpowiednich aktywów.
Jak postrzegają dziś Polskę zagraniczni gracze nieruchomościowi?
Ogólnie pozytywnie. Inwestorów przyciągają do Polski perspektywy trwałego rozwoju i policentryczna gospodarka.
Tym, co wywołuje wahanie u niektórych inwestorów, jest polityczna niepewność związana z ryzykiem gospodarczym wynikającym ze zmian w VAT, z potencjalnego zakazu handlu w niedzielę oraz rosnących podatków, które mają na celu znalezienie funduszy na sfinansowanie rządowych programów.