Reklama

Gastronomia podbija rynek galerii handlowych

Coraz częściej jemy na mieście, coraz chętniej próbujemy nowych kuchni. Lokale gastronomiczne podbijają centra handlowe.

Aktualizacja: 18.08.2017 09:44 Publikacja: 18.08.2017 09:37

Lokale gastronomiczne w nowo otwieranych i planowanych centrach handlowych zajmują 10–15 proc. powierzchni – podaje Colliers International. Według Marty Machus-Burek, eksperta tej firmy doradczej, wkrótce będzie to już 20–25 proc.

Zmiany nawyków

Anna Wysocka, dyrektor działu wynajmu powierzchni handlowych w JLL, przypomina, że jeszcze dziesięć lat temu oferta gastronomiczna w galeriach handlowych stanowiła 5–7 proc. – Dziś w dużych stołecznych obiektach dochodzi do 20 proc. – wskazuje. To przede wszystkim efekt zmiany nawyków konsumentów. – Coraz częściej jemy na mieście, coraz chętniej próbujemy nowych kuchni – wyjaśnia. – Zmienia się też funkcja centrów handlowych. Stają się miejscem spędzania wolnego czasu, spotkań ze znajomymi i partnerami biznesowymi. Rozwój handlu internetowego sprawia, że klient już nie szuka w galerii tylko ulubionych marek. Oczekuje rozwiniętej oferty usługowej, rozrywkowej, kulturalnej, sportowej i gastronomicznej – podkreśla.

Na zmiany nawyków Polaków zwracała też uwagę Zuzanna Skalska, analityk trendów z 360inspiration.nl, podczas kongresu „Rzeczpospolitej" Real Estate Impactor. – W przyszłości przedefiniujemy dom. Już dziś zmieniają się pomieszczenia, choćby kuchnia, w której gotujemy coraz rzadziej – mówiła.

Właściciele galerii zwiększają więc liczbę lokali gastronomicznych. – Dbają też o ich różnorodność. Są więc tradycyjne kawiarnie, fast foody, restauracje z organiczną żywnością – wskazuje Anna Wysocka. – W centrach dobrze się odnajdują takie sieci, jak McDonald's, Burger King, Subway, North Fish, Pizza Hut, Wiking, Thai Wook. Do galerii chętnie wchodzą także kawiarnie typu Costa Coffee - opowiada.

Reklama
Reklama

Otwiera się także coraz więcej oddzielonych od części handlowej restauracji z własnymi stolikami. – Przykładem są Bierhalle i Viapiano. W obiektach w centrach miast czy w hubach biznesowych nierzadko powstają restauracje z bardzo wysokiej półki – podkreśla Anna Wysocka. Jej zdaniem nie każdy rodzaj gastronomii pasuje do każdej galerii. – Typ i format restauracji trzeba dobrać do potrzeb i możliwości grupy docelowej, uwzględniając charakterystykę centrum i otoczenie konkurencyjne – tłumaczy. – Inną ofertę będzie mieć centrum na obrzeżach, inną wielka galeria w centrum miasta czy w dzielnicy biznesowej – dodaje.

Marta Machus-Burek wspomina, że pierwsze kilkusetmetrowe restauracje z obsługą kelnerską pojawiły się w centrach handlowych już na początku 2000 roku. – Obok nich działają express bary, punkty z kawą, sokami, lodami oraz stoiska z regionalną lub międzynarodową ofertą – wylicza.

Biznesmeni i weganie

O rosnącej roli gastronomii w centrach handlowych mówią też przedstawiciele galerii. Anna Malcharek, dyrektor zarządzający Gemini Holding, potwierdza, że popularność restauracji, kawiarni i food courtsów w centrach handlowych wynika w znacznym stopniu ze zmian społecznych i demograficznych. Szybkie tempo życia, nieplanowane posiłki, spędzanie w galeriach wolnego czasu – wszystko to sprzyja otwieraniu w galeriach lokali gastronomicznych. – Obserwujemy również większą niż kiedyś zależność między zakupami a konsumpcją. Przy okazji robienia zakupów z gastronomii korzysta aż 78 proc. klientów, część w trakcie wyprawy do kina, a część łączy to ze spotkaniami z przyjaciółmi – opowiada Anna Malcharek. – Food courts nie wyglądają już tak jak dawniej. Teraz to zróżnicowane architektonicznie przestrzenie. Tworzy się m.in. miejsca dla rodzin z dziećmi czy strefy konsumpcji przy blatach barowych.

W budowanym centrum Gemini Park Tychy miejsce znajdą m.in. KFC, Olimp, Companeros, Cafe de Grano, Grycan, Lodomania, Kebab by Olimp. – Rozmowy z kolejnymi popularnymi markami gastronomicznymi trwają – mówi dyrektor Malcharek. – Dobrze skomponowana oferta gastronomiczna, podobnie jak rozrywkowo-rekreacyjna, wpływa na zwiększenie poziomu odwiedzalności obiektu. Dzięki niej klienci spędzają w centrum handlowym więcej czasu, co przekłada się na wzrost obrotów najemców – wyjaśnia.

Rolę gastronomii w centrach handlowych docenia także Joanna Bagińska, dyrektor Galerii Katowickiej. – Wiele osób po zrobieniu zakupów w centrum idzie na obiad ze znajomymi albo rodziną. Pozwala to zaoszczędzić cenny czas – podkreśla. – Nasz food court w czasie lunchu wypełnia się nie tylko klientami galerii. Przychodzą także pracownicy pobliskich firm, studenci, rodziny.

W Galerii Katowickiej jest prawie 30 punktów gastronomicznych. – Mamy m.in.: kuchnię włoską (Gusto Dominium, Pasta Masta), fast foody (Burger King, McDonald's, KFC, Subway), kuchnię orientalną (Sevi Oriental, Wasabi Sushi To Go, Sushi Do) – wskazuje dyrektor Galerii Katowickiej. – Można też posmakować kuchni polskiej (Bon Apetito, Express Kuchnia Marche).

Reklama
Reklama

Galeria Katowicka ostatnio poszerzyła swoją ofertę o lokal Mihiderka, serwujący dania wegańskie. – Na pewno pojawi się jeszcze kilka nowych punktów gastronomicznych – zapowiada dyrektor.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: a.gawronska@rp.pl

Nieruchomości
Deweloper obiecał mieszkanie za złoty medal w igrzyskach. Zmienia zasady dla Kacpra Tomasiaka
Nieruchomości
Rejestr Cen Nieruchomości otwarty. Rynek bardziej przejrzysty, ale są hamulce
Nieruchomości
Lublin, drony, obligacje. Interbud planuje ekspansję do nowych miast
Nieruchomości
Parki handlowe dojrzewają, galerie zyskują drugie życie
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama