Badania zostały opublikowane w magazynie neurologicznym. Wskazują, że statyny – stosowane zazwyczaj w profilaktyce miażdżycy i chorób serca – mogą zminimalizować ryzyko zachorowania na demencję nawet o połowę.

Pięcioletni projekt badawczy objął 1,674 Amerykanów w wieku 60 lat, o podwyższonym ryzyku zachorowania na demencję. Jedna czwarta pacjentów przyjmowała statyny, z czego u 130 osób rozwinęła się demencja.

Kiedy naukowcy wzięli pod uwagę inne czynniki ryzyka miedzy innymi takie jak palenie papierosów, dieta – odkryli, że osoby przyjmujące statyny były o około 50% bardziej zagrożone demencją. Badania pojawiły się wkrótce po opublikowaniu badań wedle których lekarstwa na obniżenie ciśnienia krwi także może zmniejszyć ryzyko zachorowania na demencje.

Ustalono, że obecnie 4 miliony osób w Anglii przyjmuje statyny na własną rękę.

Szef projektu badawczego, profesor Mary Hann z Uniwersytetu w Michigan, przyznaje że najważniejsze że jeśli osoba przyjmuje statyny przez okres od pięciu do siedmiu lat, ryzyko że zachowuje na demencję zostaje obniżone o połowę.

Statyny stosuje się w profilaktyce chorób serca. Przez zdrowe naczynia krwionośne krew może swobodnie przepływać do mózgu – co zapobiega rozwojowi demencji. Zdaniem profesor Haan istnieje możliwość, że korzystne działanie statyn wynika z tego, że powodują obniżenie insuliny – którą również uznaje się za czynnik sprzyjający rozwojowi demencji.

Obecnie nie wiadomo jeszcze na czym dokładnie polega rola statyn w profilaktyce demencji. Rebecca Wood z centrum badań nad chorobą Alzheimera przyznaje, że potrzeba jeszcze wielu badań, aby ocenić jak leczyć za pomocą statyn.

Szacuje się że w Wielkiej Brytanii żyje 700,000 osób chorych na Alzheimera. Liczba ta może się podwoić w następnym pokoleniu, w miarę wydłużania się średniej długości życia.

Najbardziej znanym przykładem jest choroba Alzheimera, która wywołuje demencję o typie alzheimerowskim