Reklama
Rozwiń
Reklama

Dziecko trojga rodziców

Jeszcze w tym roku w Wielkiej Brytanii może urodzić się dziecko z materiałem genetycznym trzech osób. Izba Gmin w głosowaniu zdecydowała o dopuszczeniu nowej kontrowersyjnej techniki rozrodu.

Aktualizacja: 04.02.2015 06:21 Publikacja: 03.02.2015 12:33

Przeciwnicy tej techniki obawiają się, że doprowadzi ona do dowolnych modyfikacji genów dzieci

Przeciwnicy tej techniki obawiają się, że doprowadzi ona do dowolnych modyfikacji genów dzieci

Foto: 123RF

Metoda bazuje na zapłodnieniu in vitro. Wymiana części materiału genetycznego - na wolny od mutacji, lecz dostarczony przez „trzeciego rodzica" - ma zapobiegać nieuleczalnym chorobom wrodzonym. Za dopuszczalnością głosowało 382 parlamentarzystów, przeciw było 128. W sprawach sumienia nie obowiązywała partyjna dyscyplina. Jeżeli Izba Lordów się nie przeciwstawi, Wielka Brytania będzie pierwszym krajem dopuszczającym takie modyfikacje genetyczne zarodków. Wprowadzenie tej techniki popierają brytyjscy naukowcy - nobliści oraz sami pacjenci. - Te badania były prowadzone na życzenie pacjentów, były wspierane przez pacjentów i są dla pacjentów. To jest w tym wszystkim najważniejsze — mówi sieci BBC prof. Doug Turnbull z Wellcome Trust i Uniwersytetu Newcastle, jeden z twórców nowej techniką.

„To gigantyczny postęp naukowy dający nadzieję wielu rodzinom w tym kraju i na całym świecie" - cytuje słowa przedstawicieli brytyjskiego Ministerstwa Zdrowia „The Guardian".

Przeciw byli konserwatywni parlamentarzyści i kościół. Oponenci z organizacji protestujących przeciw manipulacjom genetycznym wskazują, że to pierwszy krok do stworzenia „designerskich dzieci", których cechy wyglądu i osobowości będziemy programować na poziomie DNA. Wskazują również, że bezpieczeństwo stosowania tej procedury nie zostało jeszcze dowiedzione.

O co cały spór? Technika została opracowana przez naukowców z Uniwersytetu Newcastle i przeznaczona jest dla małżeństw, w których kobieta obciążona jest genetyczną wadą powodującą złe funkcjonowanie mitochondriów — komórkowych elektrowni. Dzieci takich kobiet cierpią na zanik mięśni, uszkodzenia układu nerwowego i narządu wzroku, problemy z układem krążenia, przewodem pokarmowym.

Ale jest na to sposób. Mitochondria dysponują własnym zestawem genów — dziedziczonym tylko po matce. Nie wpływają one ani na wygląd, ani na charakter czy zachowanie. Pomysł polega na tym, aby DNA w mitochondriach zastąpić materiałem od kobiety pozbawionej mutacji. Dziecko posiadałoby wówczas zaledwie 0,1 proc. DNA od „trzeciego rodzica" — dawczyni.

Reklama
Reklama

Co istotne, wada mitochondrialnego DNA byłaby wyeliminowana raz na zawsze. Ale aby tę procedurę przeprowadzić konieczne jest wykonanie zabiegu zapłodnienia in vitro. Możliwe jest skorygowanie wad jeszcze na poziomie komórki jajowej — wtedy jądro komórkowe jest „wyjmowane" z komórki jajowej matki i przenoszone do opróżnionej z jądra komórki jajowej dawczyni. Dzięki temu znajdujące się w komórce mitochondria pochodzą od dawczyni, a główna część materiału genetycznego — od matki.

Druga metoda zakłada przeniesienie DNA z zarodka do zarodka dawczyni. W tym przypadku oznacza to zniszczenie zarodka dawczyni.

 

.

Nauka
Jak alkohol wpływa na mózg? Naukowcy wyjaśniają, co dzieje się, gdy jesteśmy pijani
Nauka
Dzieci rodzą się z wyjątkową zdolnością. Puszczanie im muzyki ma sens
Nauka
Szympans jak dziecko? Eksperyment podważa przekonanie o wyjątkowości człowieka
Nauka
Materia, która rodzi się z „niczego”. Fizycy sprawdzili, co naprawdę kryje próżnia
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama