Piękno starożytnych budowli czy rzeźb to dzieło kunsztu dawnych mistrzów, ale i wyjątkowy materiał, z którego je wykonano – marmur. Za czasów wczesnego Bizancjum na terenie południowego Lewantu – podobnie zresztą jak w Polsce – nie występował i do dziś nie występuje naturalnie. Trzeba go więc było sprowadzać, nabywać i transportować.

Wedle pewnej anegdoty, to gorącej miłości Juliusza Cezara do Kleopatry chrześcijaństwo zawdzięcza swoją późniejszą ekspansję. Rzymski władca, aby czym prędzej móc trafiać w ramiona egipskiej kochanki, wybudował sieć dróg wokół Morza Śródziemnego, którymi wiele lat później wędrował św. Piotr, głosząc nauki Chrystusa.

I chociaż nie da się owej anegdocie odmówić uroku, to dla dzisiejszych archeologów istnieją daleko istotniejsze związki pomiędzy antyczną logistyką a rozprzestrzenianiem się chrześcijaństwa.

Należą do nich skomplikowane sieci zależności pomiędzy handlem, transportem a wykorzystaniem marmuru za czasów wczesnego Bizancjum pomiędzy IV a VII wiekie

Marmurowa przegroda ołtarzowa kościoła w Petrze. Fot. Mariusz Gwiazda

Marmurowa przegroda ołtarzowa kościoła w Petrze. Fot. Mariusz Gwiazda

Coś więcej niż piękno

Marmur to, oprócz monet i ceramiki, jedno z najlepszych źródeł do badania starożytnej ekonomii. Zawdzięczamy to z jednej strony jego wytrzymałości, z drugiej zaś roli, jaką odgrywał w funkcjonowaniu dawnych cywilizacji.

Oba te czynniki sprawiają, że jego rozprzestrzenienie na danym terytorium może niekiedy powiedzieć dziś więcej na temat historii kultury niż źródła pisane. O ile studia nad marmurem z okresu rzymskiego posiadają obszerną literaturę przedmiotu, o tyle czasy wczesnego Bizancjum (od IV w. n.e. do połowy VII w. n.e. ) jak dotąd nie były poddane szczegółowym badaniom.

Zespół badawczy z Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej Uniwersytetu Warszawskiego w ramach projektu Marmora Bizantina wypełnił tę lukę, skupiając się na terytorium Południowo-Wschodniego Lewantu, czyli dzisiejszego Izraela, Palestyny. Zarówno czas, jak i przestrzeń, które wzięli pod uwagę naukowcy, miały historycznie istotne znaczenie, to bowiem właśnie tam i wtedy doszło do ekspansji chrześcijaństwa (po jego legalizacji w roku 313 n.e.).

Zmiany, które z czasem nie ominęły żadnej dziedziny europejskiej kultury, były także odzwierciedlone w tym, jak handlowano i obracano marmurem. Kamień ten był wówczas czymś znacznie więcej niż tylko cieszącą oko ozdobą, co niewątpliwie także złożyło się na to, że starożytni potrafili włożyć wiele wysiłku, aby transportować go wiele kilometrów, często w niesprzyjających warunkach.

Choć jego estetyka stanowiła punkt wyjścia dla ludzkiej percepcji, w sferze symbolicznej był on interpretowany na rozmaite sposoby. Niektóre marmury, takie jak porfir, były jednoznacznie kojarzone z panującymi elitami, w tym z dworem cesarskim. W przestrzeni kościelnej – jak wiemy z przekazów chrześcijańskich duchownych i historyków – materiał ten mógł symbolizować potęgę Boga oraz stanowić wizualizację raju. Marmury wykorzystywano także w chrześcijańskich narracjach kosmologicznych; ponadto, ze względu na zróżnicowanie odmian wydobywanych w różnych częściach Cesarstwa Bizantyjskiego, mogły być one postrzegane jako swoista mapa terytoriów znajdujących się pod kontrolą cesarza – mówi dr hab. Mariusz Gwiazda z Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej U

Marmurowe kapitele kolumn kościoła w Porfyrejon. Fot. Mariusz Gwiazda

Marmurowe kapitele kolumn kościoła w Porfyrejon. Fot. Mariusz Gwiazda

Objętość, czyli 10:1

Punktem wyjścia dla polskich badaczy było pytanie o to, jak zmieniła się dystrybucja i sposoby wykorzystania marmuru w okresie bizantyjskim w stosunku do okresu rzymskiego. Początkowo zakładano, że największą koncentrację surowca odnotuje się w okolicach wybrzeża, ponieważ tam znajdowały się porty, a więc koszty transportu były najniższe.

Te założenia się potwierdziły – koncentracja znalezisk rzeczywiście była najwyższa w strefie nadmorskiej. Jednak archeologów zaskoczyło coś innego. Okazało się, że im dalej w głąb lądu, tym bardziej różnorodne stają się marmurowe znaleziska, choć jednocześnie ich całkowita objętość maleje. W badanym materiale – obejmującym wyłącznie obiekty odkryte i opublikowane, a więc nie całość historycznego importu – różnica pomiędzy okresem rzymskim a bizantyjskim jest wyraźna.

Szacunkowa objętość marmuru uchwytna archeologicznie w okresie rzymskim była około dziesięciokrotnie większa niż w okresie bizantyjskim (stosunek ok. 10:1). Oznacza to radykalne ograniczenie skali importu, przynajmniej w zakresie, który jesteśmy dziś w stanie odtworzyć na podstawie znalezisk.

Zmieniła się również struktura wykorzystania surowca. W okresie bizantyjskim około 64% wszystkich marmurowych obiektów pochodziło z kontekstów sakralnych – kościołów i synagog. W okresie rzymskim marmur był znacznie silniej związany z architekturą miejską i reprezentacyjną: forami, łaźniami, budynkami administracyjnymi. W Bizancjum jego funkcja uległa zawężeniu i sakralizacji.

Co więcej, mimo ogólnego spadku ilości (liczonego zarówno w liczbie obiektów, jak i w metrach sześciennych zachowanego materiału), marmur w okresie wczesnego Bizancjum trafiał częściej do mniejszych ośrodków. Były to mniejsze elementy architektoniczne – kolumienki, płyty okładzinowe, detale liturgiczne – ale występowały w większym zróżnicowaniu. Nie budowano już całych zespołów miejskich z marmuru; wykorzystywano go selektywnie, jako materiał o silnym znaczeniu symbolicznym.

Te zmiany odzwierciedlają głęboką transformację kulturową regionu. Marmur nie służył już jako podstawowy budulec urbanistyki prowincjonalnych miast imperium. Stał się nośnikiem prestiżu i znakiem nowej religii państwowej – materiałem przeznaczonym przede wszystkim do wznoszenia i dekoracji kościołów, klasztorów i innych budowli sakralnych.

Marmurowe okładziny ścienne kościoła w Porfyrejon (Liban). Fot. Mariusz Gwiazda

Marmurowe okładziny ścienne kościoła w Porfyrejon (Liban). Fot. Mariusz Gwiazda

Jak wół pod górę

Ustalenia badaczy nie byłyby możliwe, gdyby nie nowatorskie podejście, które posłużyło do ich sformułowania.

Zespół archeologów z CAŚ UW i kartografów z Politechniki Warszawskiej opracował własną metodologię, która umożliwiła rekonstrukcję pełnej struktury obrotu marmurem w starożytnej Palestynie. Mówiąc najogólniej, polega ona na połączeniu analiz przestrzennych (np. określania odległości między osadami czy analizy ukształtowania terenu) i ilościowych (liczby marmurowych znalezisk na danym obszarze) z modelowaniem kosztów transportu.

Badacze nie ograniczyli się do szacowania, ile mogło wynosić przetransportowanie kawałka marmuru z jednego punktu w drugi. Zamiast tego wyznaczyli teoretyczne strefy transportu, dzięki czemu byli w stanie oszacować ceny przewozu dla dowolnej trasy prowadzącej od śródziemnomorskich portów do stanowisk, na których odnaleziono marmurowe zabytki.

Kluczową jednostką w tym modelu był tzw. wołodzień – odpowiadający jednemu dniowi pracy zaprzęgu wołów transportujących kamień. Na tej podstawie badacze wyznaczyli dziewięć stref kosztów podróży: od obszarów położonych maksymalnie dwa dni drogi od portów śródziemnomorskich po rejony oddalone nawet o 10–13 dni transportu lądowego.

Wyraźny spadek liczby stanowisk z marmurem obserwuje się już w strefach 7–9 dni drogi od wybrzeża, obejmujących suche obrzeża południowo-wschodniego Izraela.

Choć model zakłada ciągłość transportu, w praktyce logistyka była uzależniona od rytmu natury. Zimą statki rzadziej wypływały na wzburzone Morze Śródziemne, a w sezonie rolniczym woły wykorzystywano przede wszystkim do prac polowych. Marmur mógł więc tygodniami czekać w portach, zanim ruszył w dalszą drogę.

Naukowcy z UW i PW stworzyli algorytm, który w badaniach określa się jako model kumulatywny. Bierze się w nim pod uwagę m.in. kąty nachylenia terenu, prędkość poruszania się wozów ciągniętych przez woły oraz zagęszczenie sieci dróg.

Analiza pokazała, że większość stanowisk rzymskich i bizantyjskich znajdowała się w strefach o nachyleniu do 10–15%, a jedynie nieliczne lokalizacje wymagałyby pokonywania bardziej stromych zboczy.

Co ważne, ten rodzaj modelowania będzie mógł znaleźć zastosowanie także w odniesieniu do innych rodzajów dóbr niż marmur.

Przyjęcie takiego podejścia wynikało z założenia, że nie chcemy rekonstruować kosztów transportu pojedynczych znalezisk, lecz uchwycić mechanizmy dystrybucji w odniesieniu do całych, licznych stref geograficznych. Co zaskakujące, dotychczas w badaniach archeologicznych rzadko podejmowano próby zastosowania kumulatywnych modeli kosztu w analizach o takiej skali przestrzennej. W tym sensie nasz artykuł otwiera nową ścieżkę metodologiczną, możliwą do zastosowania także w odniesieniu do innych kategorii zabytków importowanych w starożytności na obszar Palestyny, takich jak amfory transportowe z winem i oliwą czy ceramika stołowa. Są to jedne z najliczniej reprezentowanych grup materiałów archeologicznych i zarazem podstawowe źródło do badań nad śródziemnomorskim systemem wymiany handlowej – tłumaczy naukowiec.

Warto również podkreślić, że zaproponowany przez nas model cechuje się znacznie wyższym stopniem szczegółowości w porównaniu z rozwiązaniami stosowanymi dotychczas przez innych badaczy. Wynika to z faktu, że uwzględniliśmy nie tylko przebieg sieci komunikacyjnej, lecz także cały system osadniczy oraz regionalne uwarunkowania geologiczne – dodaje archeolog.

Oktogonalny kościół z marmurowymi kolumnami w Tyrze. Fot. Mariusz Gwiazda

Oktogonalny kościół z marmurowymi kolumnami w Tyrze. Fot. Mariusz Gwiazda

Mapa stref kosztów transportu z barierami absolutnymi wynikającymi z nachylenia stoków na poziomie 1

Mapa stref kosztów transportu z barierami absolutnymi wynikającymi z nachylenia stoków na poziomie 10%. Strefy kosztów zostały ponumerowane zgodnie z liczbą dni potrzebnych na transport wozem zaprzężonym w woły. Autorstwo: Oskar Graszka i Mariusz Gwiazda

Mapa rozmieszczenia dróg, mostów, kamieni milowych, osad oraz portów w okresie wczesnobizantyjskim.

Mapa rozmieszczenia dróg, mostów, kamieni milowych, osad oraz portów w okresie wczesnobizantyjskim. Autorstwo: Oskar Graszka i Mariusz Gwiazda

Mapa rozmieszczenia stanowisk rzymskich i wczesnobizantyjskich z zabytkami marmurowymi. Autorstwo: O

Mapa rozmieszczenia stanowisk rzymskich i wczesnobizantyjskich z zabytkami marmurowymi. Autorstwo: Oskar Graszka i Mariusz Gwiazda

Mapa stref kosztów transportu z barierami absolutnymi wynikającymi z nachylenia stoków na poziomie 1

Mapa stref kosztów transportu z barierami absolutnymi wynikającymi z nachylenia stoków na poziomie 15%. Strefy kosztów zostały ponumerowane zgodnie z liczbą dni potrzebnych na transport wozem zaprzężonym w woły. Autorstwo: Oskar Graszka i Mariusz Gwiazda

Względne koszty transportu z barierami absolutnymi, z uwzględnieniem sieci osadniczej i drogowej we

Względne koszty transportu z barierami absolutnymi, z uwzględnieniem sieci osadniczej i drogowej we wczesnobizantyjskim południowo-zachodnim Lewancie. Wartości tarcia mieszczą się w przedziale od 1 do 1,5, odpowiadając odpowiednio łatwiejszym i trudniejszym do pokonania przeszkodom oraz ukształtowaniu terenu. Autorstwo: Oskar Graszka i Anna Fijałkowska

Historia, która trwa

Gdy myślimy o kulturze, często przychodzą nam na myśl jej najbardziej efektowne manifestacje. Wielkie dzieła literatury, muzyki czy kinematografii. Dopiero w dalszej kolejności zauważamy pergamin lub papier, na którym zapisano słowa; winyl lub szelak, z którego wytłoczono płytę czy wreszcie skrawek celulozy, na którym uchwycono sekwencję obrazów.

A za każdym z tych surowców kryje się historia kultury, jej przemian oraz wszystkich ukształtowanych przez nią kontekstów. Tak też jest w przypadku antycznych marmurów.

Nasze badania mogą być postrzegane jako przyczynek do kulturowej historii marmuru, ponieważ porównujemy znaleziska pochodzące z różnych okresów – rzymskiego oraz wczesnobizantyjskiego. Fakt, że marmury były użytkowane w wybranych kontekstach – w okresie wczesnobizantyjskim przede wszystkim w przestrzeni kościelnej – świadczy o świadomym, uwarunkowanym duchem epoki wyborze sposobów ich wykorzystania – zauważa dr hab. Gwiazda.

Co ciekawe, kulturowa historia marmuru ciągnie się po dziś dzień. Jego status jest wciąż podobny, pomimo że sposoby jego wykorzystania oraz środki obrotu marmurem zmieniły się nie do poznania. Nadal jednak możemy wyprowadzać pewne analogie, wznosząc się ponad różnice czasu i przestrzeni geograficznej.

Odwoływanie się do współczesnych sposobów użytkowania marmuru wydaje się uzasadnione, ponieważ również dziś pozostaje on materiałem o charakterze ekskluzywnym, który – zwłaszcza stosowany na większą skalę – nie jest dostępny dla ogółu społeczeństwa. W Polsce, podobnie jak w przypadku antycznej Palestyny, marmur musi być importowany z odległych regionów. Z tego względu rzadko stosuje się go w budownictwie mieszkaniowym, przede wszystkim ze względu na wysokie koszty. Często zastępowany jest płytkami ceramicznymi imitującymi jego wygląd. Marmur pojawia się natomiast w przestrzeniach rezydencjonalnych osób bardzo zamożnych, a także w kościołach i budynkach publicznych. W dwóch ostatnich przypadkach materiał ten bywa wykorzystywany przede wszystkim w celu podkreślenia wyjątkowego charakteru tych miejsc, nadając im odpowiednią rangę i powagę – podsumowuje naukowiec.

Być może więc również i w naszym przypadku, za niemal półtora tysiąca lat, nasi odlegli przodkowie będą w stanie zrekonstruować przemiany, które zachodziły na naszych oczach. Jednak dopiero z perspektywy historii będzie można je dostrzec i scharakteryzować. Zarówno wtedy, jak i dziś – marmur będzie trwał, aby swoją niemą obecnością opowiedzieć burzliwe dzieje ludzkości.

Granitowe kolumny w kościele w Petrze. Fot. Mariusz Gwiazda

Granitowe kolumny w kościele w Petrze. Fot. Mariusz Gwiazda

Czytaj więcej na: serwisnaukowy.uw.edu.pl

dr hab. Mariusz Gwiazda, archeolog. Jest adiunktem w Zakładzie Studiów nad Kulturą Grecką, Rzymską i

dr hab. Mariusz Gwiazda, archeolog. Jest adiunktem w Zakładzie Studiów nad Kulturą Grecką, Rzymską i Bizantyjską w Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej UW. Jego zainteresowania naukowe obejmują takie zagadnienia, jak archeologia Bliskiego Wschodu, okres późnoantyczny i wczesnoislamski w Egipcie i na Bliskim Wschodzie, a także antyczne marmury. Fot. Kacper Żochowski

Materiał Partnera