"The Guardian" przypomina, że mijające lato było najgorętszym latem w Szwecji od momentu rozpoczęcia pomiarów. Thunberg uważa, że to najwyższy czas, aby politycy zajęli się tym tematem. W Szwecji doszło tego lata m.in. do groźnych pożarów lasów - w ich gaszeniu pomagali strażacy z Polski.

W ramach protestu Thunberg (cierpiąca na zespół Aspergera) od 1 września siada na kamiennych schodach przed parlamentem w Sztokholmie trzymając kartkę z napisem: "Robię to, ponieważ wy, dorośli s...cie na moją przyszłość".

- Robię to, ponieważ nikt inny nie robi niczego - mówi dziewczynka. Moją moralną odpowiedzialnością jest działać w takiej sytuacji. Chcę, by politycy uczynili kwestie klimatyczne swoim priorytetem, by skupili się na zmianach klimatu i potraktowali je jako kryzys - podkreśla.

Na uwagi przechodniów, że powinna być w szkole, 15-latka odpowiada: - Czego nauczyłabym się w szkole? Fakty nie mają już znaczenia, politycy nie słuchają naukowców, więc dlaczego mam się uczyć?

Zdaniem nastolatki działania podejmowane przez rząd zmierzające do redukcji emisji CO2 do zera w 2045 roku to "zbyt mało i za późno". - Musimy działać szybciej - twierdzi.

Dziewczynka twierdzi, że o ile rodzice nie pochwalają jej działania, to już jej nauczyciele są podzieleni. - Jako ludzie uważają, że robię dobrze, jako nauczyciele radzą mi, żebym wróciła do szkoły - mówi.

15-latkę chwali parlamentarzystka Zielonych Janine Alm Ericson. Podkreślając, że podziwia jej zaangażowanie, mówi jednocześnie, że jest jej przykro, iż dziewczynka w ogóle musi zajmować się tym tematem.

Ojciec dziewczynki podkreśla, że w czasie swojego strajku 15-latka odrabia prace domowe i czyta książki. - Nie możemy jej w tym wspierać, ale szanujemy to, że chce zaprezentować swoje stanowisko - mówi.