Skały walą się i drżą...

145 lat temu, 25 listopada 1867 roku, Alfred Nobel opatentował niezwykle mocny materiał wybuchowy nazwany - od greckiego słowa „dynamis" (siła) - dynamitem

Publikacja: 25.11.2012 00:01

Skały walą się i drżą...

Foto: Bloomberg

Energia wybuchu była pięciokrotnie większa niż czarnego prochu. Materiał był łatwy w transporcie i bezpieczny w użyciu. Dynamit trafił do kopalń już w 1878 roku, jednak z powodu wysokiej ceny, czterokrotnie wyższej od czarnego prochu, stosowany był w wyjątkowych sytuacjach. Dopiero po wygaśnięciu patentów Nobla w 1881 roku ceny spadły, a dynamit znacznie się upowszechnił – pisze Michał Pszczółkowski w książce „Betonowa tajemnica fabryki materiałów wybuchowych DAG".

Fragment artykułu

"Skały walą się i drżą"

z dodatku "Bitwy i wyprawy morskie"

W 1875 roku Nobel opatentował żelatynę wybuchową, która była mocniejsza od dynamitu i mogła być używana w pracach podwodnych. Dzięki nowym materiałom wybuchowym nastąpił gwałtowny postęp w inżynierii. Budowano tunele, kanały, porty. Niezwykłymi możliwościami techniki entuzjazmował się Kipiling w „Sekrecie maszyn":

Czy chcesz sprawić, by nad głową twą wisiały skały, A pod stopami twymi leżał świeżo ścięty las? Czy chcesz bieg rzeki zmienić, A bezpłodne pustkowie obsadzić pszenicą? Czy zdołamy wodę sprowadzić Z nigdy nieznikającego lodowca, Aby młyny i tramwaje napędzać w twym mieście To proste! Daj nam dynamit i świdry! Spójrz, jako skały walą się i drżą, Jak spragniona pustynia napełnia się wodą, I jak tamą zamknięta dolina w jezioro się zamienia Największym cywilnym użytkownikiem dynamitu stało się górnictwo.

W południowoafrykańskim Somerset West w 1903 roku ruszyła fabryka dynamitu. Już w 1907 roku wyprodukowała 7480 ton, natomiast konkurencyjna fabryka w Modderfontein 4400 ton. W 1905 roku E. I. DuPont de Nemours and Company dostarczył 56 procent materiałów wybuchowych w USA. W 1907 roku rząd amerykański rozpoczął antymonopolowe dochodzenie przeciw Du Pont i w 1912 roku nakazał korporacji pozbyć się części fabryk.

Wielkie ilości dynamitu zużywały duże budowy, jak np. Kanału Panamskiego, która pochłonęła ponad 11 tys. ton dynamitu. Rząd amerykański, który był inwestorem, chwalił się, że przy pracach z dynamitem „zginęło tylko osiem osób", co miało świadczyć o wysokim stopniu organizacji i bezpieczeństwa robót.

Materiał Partnera
Czy jest pan/pani za…? Oto, jak sposób zadawania pytań wpływa na odpowiedzi
Materiał Partnera
Wzór na sprawiedliwość. Jak matematyka może usprawnić budżet obywatelski?
Nauka
Naukowcy zaobserwowali „piractwo lodowe” na Antarktydzie. Zachodzi szybciej, niż sądzono
Nauka
Przełomowe odkrycie naukowców dotyczące szpaków. Podważa wcześniejsze twierdzenia
Materiał Promocyjny
Budujemy cyfrową tarczę bezpieczeństwa surowcowego