Można mówić o rekordzie, ponieważ – jak pisze musicbusinessworldwide.com (MBW) – w zaprezentowane dane nie zostały jeszcze wliczone przychody z czwartego kwartału, zazwyczaj najlepszego w roku, największego z tak zwanych majorsów, czyli Universal Group. A już teraz trójka szczyci się wpływami 2,3 mln dolarów na godzinę. Wyniki z okresu świątecznego mogą być tylko znakomite.

Warner Music Group, wydawca m.in. Eda Sheerana i Coldplay, zanotował przychody 5,58 mld dolarów. Przychody wzrosły wobec 2020 r. o 21 proc., czyli o 955 mln dolarów, w tym zanotowano wzrost wpływów ze streamingu o 24,3 proc. do 3,12 mld dolarów.

Sony Corp, wydawca m.in. Carlosa Santany, zanotował przychody 7,49 mld dolarów, czyli o 25,2 proc. więcej, niż rok wcześniej. Przychody ze streamingu wzrosły o 33 proc., czyli o 978 mln dolarów do 3,94 mld dolarów.

Universal Music Group, wydawca najlepszych raperów, The Beatles i Queen, w pierwszych trzech kwartałach zanotował wpływy 7,21 mld dolarów. Przychody z nagrań wzrosły o 23,2 proc., zaś z wydawnictw muzycznych o 14 proc.

Jeśli Universal powtórzy swoje wyniki z trzeciego kwartału 2021 r. w czwartym kwartale – zakończy rok z 9,77 mld dolarów przychodów, co będzie rekordem w branży fonograficznej.

Wszystko razem da około 23 mld dolarów przychodów w 2021 r.