Reklama

W kinie mniej kina, więcej rozrywki

Największe sieci kinowe w kraju przekształcają się w centra rozrywki. Ich niewielki konkurent - konsorcjum Kino5D.pl - postawiło na krótkie seanse z efektami specjalnymi. Liczy, że zainteresuje tym rynkowych potentatów

Publikacja: 16.10.2009 00:05

W kinie mniej kina, więcej rozrywki

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński

Kino5D.pl, konsorcjum prowadzące kina w technologii 5D (do cyfrowej jakości filmu, zapachów, ruszających się foteli dochodzi symulacja zjawisk atmosferycznych) chce stworzyć sieć takich obiektów. – Rozmawiamy z potencjalnymi partnerami w Polsce i za granicą – mówi Dariusz Klentak, współwłaściciel Kino5D.pl.

[srodtytul]Od Opola do Międzyzdrojów[/srodtytul]

Konsorcjum, które prowadzi z dwoma partnerami (każdy ma po 33 proc. udziałów), ma dziś trzy kina: w Międzyzdrojach (sezonowe), Poznaniu i Warszawie. Kolejnym miastem, w którym pojawić ma się wielowymiarowe kino będzie Gdańsk, a potem Opole.

- Będziemy się rozwijać, bo zapotrzebowanie na tego rodzaju rozrywkę jest – twierdzi Klentak.

Michał Różowiecki, elektronik odpowiadający za programistyczną część projektu kilka lat temu szukał inwestora finansowego chętnego wesprzeć pomysł. – Fundusze venture capital, czy inkubatory nie rozumiały na czym polegać ma ten biznes – mówi.

Reklama
Reklama

Według niego dziś firma jest rentowna. Miesięcznie sprzedaje średnio 20 tys. biletów (dane dla kin w Warszawie i Poznaniu) po kilkanaście złotych za 12-16 minutowy seans. – Ustaliliśmy cenę na poziomie 1 złotego za minutę rozrywki – wyjaśnia Różowiecki. W tym roku kina grupy mają przynieść 1,2-2 mln zł przychodów. W przyszłym 3-4 mln zł.

– W Stanach Zjednoczonych i Europie Zachodniej tego rodzaju projekty stanowią uzupełnienie parków rozrywki, czyli stacjonarnego odpowiednika wesołych miasteczek. Inwestorzy, z którymi rozmawiałem kilka lat temu zwracali uwagę, że w Polsce takich miejsc nie ma. Była to jedna z przyczyn, dla których nie wierzyli w ten biznes – mówi Różowiecki. Według przedstawicieli Kino5d.pl pomysł przyjął się w innym modelu: spodobał się centrom handlowym.

Wspólnicy nie zdradzają, ile zainwestowali. Różowiecki zapewnia, że firma nie potrzebuje inwestora, czy kredytu. – Nie wykluczamy, że gdy urośniemy i zaczniemy myśleć o kolejnym kinie usiądziemy do stołu – mówi jednak. Klentak zaś sądzi, że projekt mógłby stanowić uzupełnienie oferty multipleksów.

[srodtytul]Jak przyciągnąć widza?[/srodtytul]

Tymczasem duzi operatorzy kin szukają sposobów na przyciągnięcie większej liczby widzów i wzrost przychodów. Po to m.in. inwestują w cyfrowe projektory, pozwalające na odtwarzanie filmów w technologii 3D. Według Cinema City International, 60-70 proc. widzów postawionych przed wyborem filmu w technologii tradycyjnej (2D) lub 3D wybiera tę drugą opcję. I to mimo, że bilety są droższe (w zależności od sieci kin o 25-30 proc.) niż standardowe.

Tegorocznym hitem 3D ma być „Avatar”, który jak podaje Piotr Zygo, prezes Multkina, może mieć 3-milionową widownię (dotychczasowy przebój, „Epoka Lodowcowa”, zgromadziła 1,97 mln widzów). Cinema City w Polsce ma dziś 53 projektory cyfrowe, a do końca roku chce ich zainstalować jeszcze 30. Multikino (Silver Screen) planu nie ujawnia, ale ma zwielokrotnić liczbę swoich urządzeń z 21. Helios (i Kinoplex) w tym roku już projektorów nie będzie instalować, ale w ciągu kilkunastu miesięcy na każde kino operatora mają przypadać trzy.

Reklama
Reklama

- Od pewnego czasu kina wielosalowe zamieniają się w centra rozrywki – mówi prezes Multkina.

Cinema City obok multipleksu uruchamia Cinema Parki z seansami o charakterze edukacyjnym w salach wyposażonych w technologię 4D. W tym samym kompleksie znajdują się kręgielnia, stoły bilardowe, czy automaty do gier. Multikino, część grupy ITI i spółka siostrzana TVN, ma inny pomysł.

- Coraz większy udział w przychodach ma tzw. alternative content czyli imprezy sportowe, koncerty muzyczne, przedstawienia operowe, gry komputerowe pokazywane na ekranie w kinie. W naszej ocenie, kolejnym krokiem będzie mariaż formatów telewizyjnych i kina – mówi Zygo.

[srodtytul]Taniec w kinie[/srodtytul]

- Finał „Tańca z gwiazdami” w postaci transmisji równolegle w TVN i na dużych ekranach kinowych cieszyłby się pewnie olbrzymim zainteresowaniem widzów i reklamodawców. A gdyby to zrobić w 3D? - proponuje Zygo. Według niego, pierwsze próby tego rodzaju miały już miejsce. - Znam projekt France Telecom/Orange, którzy sponsorowali pokazy na żywo finałów turnieju tenisowego Roland Garos we Francji w kinie w 3D. - Z różnych przyczyn nie udało się tego zrobić w Polsce, ale wkrótce będzie to stały element oferty kin – uważa prezes Multikina.

Zygo nie wyklucza zainteresowania współpracą, czy inwestycją w Kino5d.pl. - Wszystko zależy od rentowności ich biznesu i sposobu rozliczeń. Z zasady nie robimy niczego, co mogłoby spowodować obniżenie naszych marż, a nie dawałoby pewności znaczącego zwiększenia wolumenu przychodów – powiedział.

Reklama
Reklama

Tomasz Jagiełło, prezes Heliosa, jest natomiast zwolennikiem tradycyjnie pojmowanego biznesu kinowego. – Dla mnie nie jest nim wyświetlanie opery, ani ustawienie w holu auta na monety, czy ścianki wspinaczkowej – stwierdził.

Media
Stany Zjednoczone chcą walczyć z cenzurą w Europie. Pracują nad nowym projektem
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Media
Warner Bros. odrzuca nową ofertę Paramount, ale daje mu tydzień na złożenie lepszej
Media
Putin będzie ręcznie sterował internetem w Rosji
Media
Wielkie problemy internautów w Rosji. Kreml tworzy własną sieć pod kontrolą KGB
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama