Reklama

TVP z dużą stratą i spadkiem przychodów

Ubiegły rok TVP zamknęła prawie 177 mln zł straty i spadkiem przychodów o 6,8 proc., do 1,47 mld zł. To efekt spadku udziałów głównych kanałów TVP w rynku oglądalności.

Aktualizacja: 18.08.2017 08:49 Publikacja: 17.08.2017 19:22

TVP z dużą stratą i spadkiem przychodów

Foto: Fotorzepa, Marta Bogacz

Z danych, jakie branżowy newsletter Presserwis pozyskał z Krajowego Rejestru Sądowego, wynika, że w ubiegłym roku strata netto TVP mocno się pogłębiła, bo jeszcze w 2015 r. wynosiła 36,6 mln zł. Spadły też przychody TVP (w tym reklamowe – o 5,3 proc.), podczas gdy rynek reklamy telewizyjnej wrósł w ubiegłym roku (choć tylko 1,3 proc.). Wzrosły za to przychody TVP ze sprzedaży programów i licencji oraz z konkursów i loterii (te ostatnie aż o 453 proc., ale nie stanowią one istotnej części wpływów spółki, bo wynoszą tylko 4,26 mln zł). Zwiększyły się koszty działalności gospodarczej TVP – o 8,2 proc., do 1,65 mld zł.

W sprawozdaniu złożonym w KRS TVP tłumaczy stratę nie tylko spadkiem przychodów z reklam, ale także m.in. kosztami programu dobrowolnych odejść i spadkiem wpływów z abonamentu radiowo-telewizyjnego. Obciążeniem był dla spółki również VAT, który objął abonament RTV (wskutek zmian przepisów) – sama ta zmiana spowodowała, że koszty TVP wzrosły o 60–70 mln zł. W lipcu TVP dostała od Skarbu Państwa 800 mln zł pożyczki, która ma być przeznaczona na rozwój programowy i techniczny oraz na promocję TVP w kanałach internetowych.

Spadek wpływów z reklam w TVP nie dziwi ekspertów reklamowego rynku i raczej będzie widoczny także w tym roku. – Zwłaszcza jeśli weźmie się po uwagę, jakie spadki widowni zaliczają największe kanały TVP, teraz przede wszystkim TVP 1, bo TVP 2 traciła udziały w rynku wcześniej. Do tego dochodzą aspekty polityczne – zdarzają się podmioty, które nie chcą się dziś w TVP reklamować, choć są i takie, które właśnie teraz bardziej się tym interesują – mówi Piotr Bieńko, prezes domu mediowego Codemedia.

Po pierwszym półroczu tego roku spadki udziałów w widowni tzw. wielkiej czwórki kanałów telewizyjnych (TVP 1, TVP 2, TVN i Polsat) odbywały się głównie kosztem stacji TVP 1 i TVP 2. – Zimą pomagali im jeszcze skoczkowie narciarscy i ich dobre występy, ale wiosną kanały zupełnie już nie poradziły sobie z nowymi ramówkami – mówił „Rzeczpospolitej" Paweł Piasecki, dyrektor ds. komunikacji i biznesu w agencji Starcom.

Reklama
Reklama

Wiele zależy teraz od jesiennej ramówki TVP, którą spółka ma oficjalnie zaprezentować w najbliższy czwartek. Już wiadomo, że do TVP 1 powróci Teatr Telewizji (w poniedziałkowe wieczory) z trzema premierami miesięcznie, a po nim regularnie ma być nadawany rozrywkowy show „Wielki test", który dotychczas pokazywany był co kilka miesięcy. W planach jest też nowy serial kryminalny „Miasto skarbów" (w TVP 2) i – według Presserwisu – teleturniej „Ryzyk-fizyk" (w TVP 1) oraz kontynuacja teleturnieju „Jaka to melodia?" z Robertem Janowskim w roli prowadzącego.

Media
TikTok tworzy spółkę w USA, by uniknąć zakazu. Jest decyzja ByteDance
Media
Netflix doszedł do 325 mln użytkowników. Telewizje nie oddają łatwo pola
Media
Polska branża gier może być mocniejsza. Rząd szykuje nową strategię
Media
82,7 mld dolarów na stole. Netflix zmienia strategię w bitwie o Warner Bros
Media
Polak przed ekranem. Mniej widzów streamingu, Polsat przed grupą TVN
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama