Po tym, jak okazało się, że Grupa Discovery nie udzieliła sublicencji do transmisji konkursów w skokach narciarskich Telewizji Polskiej i większość wydarzeń pokaże TVN, eksperci i widzowie byli ciekawi, jak komercyjna stacja poradzi sobie z tym wyzwaniem. Już w niedzielę Katarzyna Issat z biura prasowego TVN informowała w odpowiedzi na nasze pytania, że wstępne wyniki oglądalności z soboty są bardzo dobre. Nie podała jednak szczegółów. W poniedziałek część danych pokazała firma badawcza Nielsen. Opublikowała swój cotygodniowy ranking najpopularniejszych programów telewizji (tej tradycyjnej, linearnej).

Czytaj więcej

TVN chce zyskać młodzież

Puchar Świata w Skokach Narciarskich w Niżnym Tagile uplasował się na piątym miejscu. W sobotę relację z konkursu obejrzało prawie 2,8 mln Polaków (2,75 mln w TVN) z najszerszej grupy wiekowej (4+). Tym samym program przyciągnął prawie jedną czwartą całej widowni stacji telewizyjnych w tym czasie. Nielsen tego nie pokazał, ale w niedzielę frekwencja była nieco niższa. Skoki narciarskie oglądało około 2,4 mln Polaków, czyli 19 proc. widowni w wieku od czterech lat wzwyż.

Dane liczbowe, do których uzyskaliśmy dostęp, mogą wskazywać, że widzowie przepłynęli do Eurosportu. Takie sugestie dało się wyczytać w mediach społecznościowych ze strony osób zmęczonych blokami reklamowymi w głównym kanale. O ile w sobotę na Eurosport 1 skoki oglądało około 667 tys. widzów, o tyle w niedzielę 852 tys. Do pełnego obrazu brakuje tu jeszcze danych z platform internetowych, na które stawia Discovery, chcąc odmłodzić grono fanów dyscypliny. Ile osób oglądało konkursy w Rosji na Player.pl, można tylko szacować. Discovery podało bowiem, że w sumie skoki w sobotę i niedzielę na wszystkich platformach grupy obejrzało 9 mln widzów.

Czytaj więcej

Juliusz Braun o skokach narciarskich w TVN: Zderzenie sportu z polityką

– Wyniki oglądalności są bardzo obiecujące i już nie możemy się doczekać kolejnych konkursów i pierwszych sukcesów polskich skoczków – komentował Edward Miszczak, dyrektor programowy TVN. Czy komercyjny nadawca radzi sobie lepiej czy gorzej niż Telewizja Polska – zdaniem ekspertów z tym werdyktem trzeba jeszcze zaczekać. O ile bowiem rok temu w pierwszy dzień Pucharu Świata TVP1 przyciągnął przed ekrany 2,48 mln widzów, o tyle drugiego dnia – 3,81 mln. A dyscyplina była obecna także na kanale TVP Sport (i w Eurosporcie).

Według Nielsena w minionym tygodniu największą widownię przed telewizory przyciągnęła piłka nożna. Mecz Polska–Węgry w eliminacjach Mistrzostw Świata obejrzało prawie 3,6 mln Polaków.

Transfer skoczków z TVP do TVN to niejedyna zmiana na rynku praw sportowych. W poniedziałek szwedzka grupa NENT ogłosiła, że jej platforma Viaplay uzyskała wyłączność na transmisje mieszanych sztuk walki (ang. MMA) organizowanych przez KSW w Polsce i za granicą. To duża zmiana. Od 2004 r. partnerem KSW był Polsat, a widzowie mogli oglądać gale w formule „pay per view" (płacąc dodatkowo kilkadziesiąt złotych satelitarnym platformom, kablówkom czy bezpośrednio KSW). Na Viaplay gale MMA są w abonamencie od 34 zł miesięcznie. Twórcy KSW liczą, że tak dotrą do szerszego grona odbiorców i wejdą na nowe rynki. W planach mają 12 gal w 2022 r., z czego sześć za granicą, o ile pandemia pozwoli. Uważają też, że wesprą rozwój Viaplay. Dane Gemiusa wskazują, że w październiku ten serwis odwiedziło w Polsce o 26 proc. mniej tzw. realnych użytkowników niż we wrześniu.

Czytaj więcej

TVP bez sublicencji na skoki. Polityka czy biznes?