Na 15 września zaplanowano premierę gry studia Creepy Jar „Green Hell" w wersji na PlayStation 4 na rynku japońskim. Tytuł będzie też prezentowany na cyfrowej edycji Tokyo Game Show 2021 pod koniec września. Środowa premiera w Japonii została połączona z wydaniem gry w pozostałych państwach regionu – Hongkongu, Malezji, Singapurze, Korei Południowej, Tajlandii oraz na Tajwanie. Zarząd studia podkreśla, że PlayStation 4 należy do najpopularniejszych konsol w Azji, a w samej Japonii liczba sprzedanych egzemplarzy wynosi ponad 9 mln sztuk, podczas gdy łącznie na całym świecie jest to około 115 mln. Zdaniem prezesa Krzysztofa Kwiatka grę może czekać kolejny okres wzmożonej popularności. „Green Hell" to symulator przetrwania w dżungli amazońskiej. Zadebiutował w formule tzw. wczesnego dostępu w sierpniu 2018 r., a premiera pełnej wersji odbyła się we wrześniu 2019 r.

– Premiera „Green Hell" w Azji stanowi uzupełnienie naszych prac w zakresie cyfrowego wydawnictwa na konsoli PlayStation 4. Dobrze oceniamy samodzielną dystrybucję. Wierzymy, że wyniki sprzedażowe wciąż będą spełniać nasze oczekiwania – komentuje prezes Creepy Jaru.

Czytaj więcej

Imprezy e-sportowe to magnes nie tylko na miliony fanów cyfrowej rozrywki, ale też na potężne pienią
Gamingowa rewolucja. Kto i ile na niej zarabia

Również na 15 września zaplanowano premierę gry „Gas Station Simulator" od DRAGO entertainment. Z kolei 23 września na rynek trafi „Medieval Dynasty" studia Render Cuber. Gra jest od września 2020 r. w fazie wczesnego dostępu i może się pochwalić bardzo dobrymi opiniami: odsetek pozytywnych na portalu Steam wynosi 91 proc. Gra już pomaga wynikom łódzkiego studia: w 2020 r. wypracowało ono 7,5 mln zł przychodu, a zysk netto wyniósł blisko 6 mln zł. Render Cube nie zamierza spocząć na laurach. Przeprowadził w tym roku dwie oferty publiczne akcji, których łączna wartość wyniosła 16,8 mln zł. Zgromadzone pieniądze przeznaczy na rozbudowę studia animacji i muzyki oraz na zatrudnienie dodatkowych programistów. Spółka szykuje się do wejścia na NewConnect. Natomiast debiut ma już za sobą Madmind Studio, które weszło na parkiet kilka dni temu. Znane jest z horroru „Agony". Za niespełna miesiąc – 5 października – wypuści na rynek jeszcze bardziej kontrowersyjną produkcję, grę „Succubus".

Z kolei końcówka września będzie ważna dla All in! Games (wydawca) oraz The Farm 51 (producent), ponieważ wtedy na rynek trafi gra „Chernobylite" w wersji konsolowej. Zadebiutuje ona na PlayStation 4 oraz Xbox One (na komputerach PC wystartowała 28 lipca).

– 28 września zaprezentujemy „Chernobylite" w wersji konsolowej. Tego dnia pojawi się też wersja gry „Ghostrunner" na konsole nowej generacji – informuje Piotr Żygadło, prezes All in! Games.

To tylko przykłady zbliżających się premier. W Polsce działa ponad 400 studiów i praktycznie co kilka dni na rynek trafiają nowe produkcje. Zderzają się z konkurencją z całego świata, ponieważ rynek gier ma charakter globalny. Ponad 90 proc. przychodów ze sprzedaży gier polskich studiów pochodzi z zagranicy.

Oczy graczy zwrócone są również na najbardziej znane polskie studio, czyli CD Projekt. Jego największa premiera – „Cyberpunk 2077" – odbyła się w grudniu zeszłego roku. Przyniosła spółce wysokie zyski, ale wypadła poniżej oczekiwań. Przede wszystkim z powodu błędów w wersjach konsolowych. Polskie studio na bieżąco poprawia i aktualizuje grę. Najbliższe miesiące zapowiadają się dla niego bardzo pracowicie. Pod koniec tego roku chce wypuścić wersje „Cyberpunka" i „Wiedźmina 3" na nowe konsole, ale zastrzega, że harmonogram ten może się zmienić.

Fani gier czekają też na kolejny duży tytuł od CD Projektu. Zdaniem analityków będzie to następna część serii „Wiedźmin", dzięki której CD Projekt awansował do globalnej elity producentów gier. Studio na temat nowej gry wypowiadać się nie chce. Pewne jest natomiast, że prace nad nią potrwają jeszcze kilka lat.

Autopromocja
Podwajamy subskrypcje

Kup kwartalną e‑prenumeratę, a my przedłużymy okres Twojej subskrypcji

KUP TERAZ