Reklama

Scarlett Johansson pozywa Disneya. Za „Czarną Wdowę" w streamingu

Wynagrodzenie gwiazdy zależy od wpływów z biletów, a nie od wpływów Disneya z Disney+.

Aktualizacja: 30.07.2021 13:30 Publikacja: 30.07.2021 13:19

Scarlett Johansson

Scarlett Johansson

Foto: PAP/Photoshot

Scarlett Johansson złożyła w czwartek pozew w sądzie w Los Angeles. Pozew skierowany jest przeciwko koncernowi Disney, który miał złamać warunki umowy z aktorką wypuszczając film „Czarna Wdowa" w serwisie Disney+ równocześnie z premierą kinową.

Film miał premierę równocześnie zarówno w kinach, jak i Disney+. Zdaniem gwiazdy jest to złamanie kontraktu, gdyż umowa między studiem a Johansson przewiduje, że jej wynagrodzenie będzie w dużej mierze oparte o wpływach z biletów.

- W celu zmaksymalizowania tych wpływów, a tym samym ochrony swoich interesów finansowych, pani Johansson wymusiła od Marvela obietnicę, że premiera obrazu będzie kinowa. Jak pani Johansson, Disney, Marvel i prawie wszyscy inni w Hollywood wiedzą „premiera kinowa" to wydanie wyłącznie dla kin. Disney doskonale zdawał sobie sprawę z tej obietnicy, ale mimo to nakazał Marvelowi naruszyć swoje zobowiązanie i opublikować film w usłudze Disney+ tego samego dnia, w którym miała miejsce premiera kinowa – stwierdza, cytowany przez CNN pozew.

Disney twierdzi, że pozew jest „pozbawiony wartości" i jest także „szczególnie smutny i niepokojący w swoim bezdusznym lekceważeniu przerażających i długotrwałych globalnych skutków pandemii Covid-19". Koncern twierdzi, że nie tylko zastosował się do umowy, ale uważa także, że premiera „Czarnej Wdowy" w Disney+ znacznie powiększyło jej możliwości zarabiania.

- Nie jest tajemnicą, że Disney wypuszcza takie filmy jak „Czarna Wdowa" bezpośrednio w Disney+, by zwiększyć liczbę subskrybentów, a tym samym podnieść wycenę akcji firmy – i że używa Covid-19 jako pretekstu – stwierdził w rozmowie z CNN adwokat Scarlett Johansson John Berlinski.

Reklama
Reklama

Pozew pojawia się w kluczowym momencie dla przemysłu filmowego. Pandemia przyspieszyła bowiem kilka trendów – streaming stał się jednym z najważniejszych środków dystrybucji, podczas gdy kina walczą o powrót do normalności po pandemii i restrykcjach związanych z ochroną zdrowia publicznego. W międzyczasie Disney zrobił świetny interes ogłaszając w marcu, że „Czarna Wdowa" zostanie wydana jednocześnie w kinach i w Disney+ (z dostępnością za dodatkową opłatą). Mający mieć pierwotnie premierę w maju 2020 roku film był bardzo wyczekiwany przez fanów uniwersum Marvela, Marvel jest zaś obecnie największą marką kinową, która przyniosła od 2008 roku 23 mld dolarów.

Premiera 9 lipca była natychmiastowym sukcesem przynosząc 80 mln wpływ z kin w Ameryce Północnej i 60 mln dolarów w Disney+ na całym świecie. Jednak obecnie tempo spadło i film już nie jest takim sukcesem jak inne filmy Marvela – obecny box office filmu wynosi ok. 318 mln dolarów na całym świecie.

Problem Disneya z gwiazdą nie jest pierwszym podobnym problemem. Warner Bros. miało podobno zapłacić Gal Gadot i reżyserce Patty Jenkins ponad 10 mln dolarów za wydanie „Wonder Woman 1984" w serwisie HBO Max równocześnie z wydaniem go w kinach. -

Media
TikTok tworzy spółkę w USA, by uniknąć zakazu. Jest decyzja ByteDance
Media
Netflix doszedł do 325 mln użytkowników. Telewizje nie oddają łatwo pola
Media
Polska branża gier może być mocniejsza. Rząd szykuje nową strategię
Media
82,7 mld dolarów na stole. Netflix zmienia strategię w bitwie o Warner Bros
Media
Polak przed ekranem. Mniej widzów streamingu, Polsat przed grupą TVN
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama