– W tym roku nie będzie już widać tak drastycznych cięć budżetów reklamowych, nie będzie też takich obniżek cen reklam i rabatów w mediach – uważa Jakub Potrzebowski, prezes ZenithOptimedia Group Polska (ZOG). Jego zdaniem cięć budżetów reklamowych można się jeszcze spodziewać w branżach motoryzacyjnej i deweloperskiej, ale najwięksi reklamodawcy, m.in. z branż FMCG (tzw. dobra szybko zbywalne) i farmaceutycznej, nie będą drastycznie oszczędzać na reklamie.
Według ZOG po ubiegłorocznym spadku wydatków na promocję o 11,6 proc., do 6,85 mld zł, w tym roku reklamowe wpływy mediów w Polsce zwiększą się rok do roku o 3,2 proc. i sięgną 7,07 mld zł. – Rynek reklamy w 2010 r. będzie odrabiał straty i powracał do normalności. Nie należy spodziewać się znaczących zwyżek wydatków reklamowych. Napływające z rynku sygnały i deklaracje reklamodawców napawają nadzieją, że zainicjowane zmiany pozytywnie odbiją się na kondycji mediów w Polsce w kolejnych latach – piszą eksperci z ZenithOptimedia w najnowszym raporcie o rynku reklamy.
Ożywienie w reklamie to perspektywa 2012 r., co będzie miało związek z mistrzostwami Europy w piłce nożnej. W roku Euro 2012 firmy wydadzą na reklamę 8,14 mld zł – o 8 proc. więcej niż rok wcześniej. W 2011 r. ten wzrost będzie jeszcze nieco niższy i wyniesie 6,6 proc.
W związku ze zbliżającym się Euro 2012 Jakub Potrzebowski nie spodziewa się w Polsce powrotu kryzysu na rynku reklamy (w branży wciąż jest żywa obawa, by kryzys nie miał drugiej odsłony).
Już w tym roku na plusie będą wszystkie media prócz prasy, która pierwsze zwyżki wpływów z reklamy odnotuje dopiero w 2012 r. (przychody reklamowe gazet wzrosną wtedy rok do roku o 2,8 proc., a magazynów o 1,4 proc.). Do 2012 r. włącznie w dwucyfrowym, przedkryzysowym tempie, będą jednak rosły tylko wpływy z reklamy internetowej. Pozostałe media będą zwiększać przychody wolniej.
Prognozy ZenithOptimedia mieszczą się w dolnej granicy przewidywań konkurencji. Jak podawał w rozmowie z „Rz” Jacek Dzięcielak, prezes domu mediowego MPG, MPG spodziewa się w tym roku wzrostu rynku reklamy o 3 – 5 proc., podobnie (na 3 – 4 proc.) szacuje Lidia Kacprzycka, dyrektor generalna Starlinka.
Z kolei pytani przez „Rz” analitycy z czterech domów maklerskich (Ipopema Securities, DM IDM SA, ING Securities i KBC Securities) szacowali tegoroczną dynamikę rynku reklamy na od 1 proc. do 3 proc., a przyszłoroczną na 7 – 10,5 proc. Według ekspertów wydatki na reklamę będzie też zwiększać sektor finansowy, a do zwyżek przyczynią się podwyżki cen reklam w telewizji (kwietniowe cenniki reklamowe największych stacji są średnio nawet o kilkanaście proc. droższe niż rok wcześniej).
[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki
[mail=m.lemanska@rp.pl]m.lemanska@rp.pl[/mail][/i]