Zdaniem prof. Leunga w mieście jest obecnie co najmniej 50-60 niezidentyfikowanych osób, które są zakażone koronawirusem.
Jego zdaniem miastu grozi pojawienie się potężnego ogniska koronawirusa, którego dotychczas tam nie zaobserwowano.
W sobotę władze ostrzegły, że trzecia fala epidemii koronawirusa w mieście jest najpoważniejszym jak dotąd kryzysem dotyczącym zdrowia publicznego.
Łącznie od początku epidemii COVID-19 w Hongkongu wirusem zakaziło się 1431 osób, siedmioro zakażonych zmarło.
Zdaniem prof. Leunga sytuacja w mieście wróciła obecnie do takiego punktu, jakby w Hongkongu nigdy nie zastosowano żadnych środków przeciwdziałających rozprzestrzenianiu się koronawirusa.
Prof. Leung zwrócił przy tym uwagę na wyniki badań, które wskazują na mutację koronawirusa sprawiającą, że jest on o ok. 31 proc. bardziej zaraźliwy.
W efekcie - jak dodał - obecnie jedna zakażona koronawirusem osoba może zakażać cztery kolejne, a nie - jak jeszcze w marcu 2,5-3 kolejne osoby.
Zdaniem mikrobiologa prof. Yuen Kwok-yunga nowa fala zakażeń ma związek ze zniesieniem reżimu kwarantanny w mieście. Nowe ogniska skupione są wokół restauracji, domów opieki społecznej, wiele zakażeń dotyczy też taksówkarzy.
Prof. Yuen zaapelował, by mieszkańcy miasta zaczęli unikać jedzenia poza domem, ponieważ wirus łatwo przenosi się z jednej osoby na drugą w zamkniętych przestrzeniach, gdzie ludzie nie noszą masek.