Argentyna boryka się w ostatnich tygodniach ze skokowym wzrostem liczby zakażeń koronawirusem. Przez długi czas wydawało się, że wprowadzony w Argentynie 20 marca reżim kwarantanny przyniósł efekt i uchronił kraj przed falą zakażeń jakiej doświadczała np. Brazylia - kraj Ameryki Łacińskiej najciężej doświadczony przez koronawirusa.
Jednak po złagodzeniu reżimu kwarantanny liczba zakażeń w Argentynie zaczęła gwałtownie rosnąć.
Obecnie w stolicy kraju, Buenos Aires i w jej sąsiedztwie obowiązuje ścisły reżim kwarantanny. Rejon ten jest największym w Argentynie ogniskiem zakażeń koronawirusem.
WHO we wtorek wyraziła zaniepokojenie skokowym wzrostem liczby zakażeń w Argentynie po miesiącach przez które wydawało się, że kraj ma sytuację epidemiczną pod kontrolą.
Tymczasem w Brazylii - najciężej dotkniętym przez pandemię koronawirusa kraju Ameryki Łacińskiej - na COVID-19 zmarły w ciągu ostatniej doby 1274 osoby, a łączna liczba ofiar koronawirusa w tym kraju wzrosła do 103026. W Brazylii wykryto też 52160 nowych zakażeń koronawirusem - od początku epidemii w Brazylii wykryto już 3109630 zakażeń.
Z kolei Kolumbia - inny ciężko dotknięty przez epidemię kraj Ameryki Łacińskiej - przekroczyła właśnie granicę 400 tysięcy zakażeń po tym, jak w ciągu doby wykryto tam 12830 nowych przypadków zakażenia koronawirusem. Liczba ofiar COVID-19 w Kolumbii wzrosła o 321 - do poziomu 13475.
Obecnie w obu Amerykach dziennie wykrywanych jest ponad 100 tysięcy przypadków COVID-19 - wynika z wyliczeń WHO.