Badaniem objęto 400 osób, które miały kontakt z koronawirusem w swoim domu.

Połowa badanych otrzymała zastrzyki z REGEN-COV, druga połowa placebo.

Liczba zakażeń koronawirusem była niższa w grupie, która otrzymywała REGEN-COV - wszystkie zakażenia stwierdzone w tej grupie były bezobjawowe - podaje firma.

Wśród tych, którzy otrzymywali REGEN-COV, zakażenie trwało nie dłużej niż tydzień, podczas gdy 40 proc. zakażeń w grupie placebo trwało od trzech do czterech tygodni.

Żaden z badanych, którzy otrzymywali lek, nie miał w organizmie dużej ilości wirusa, tymczasem 62 proc. zakażonych z grupy placebo miało w organizmie dużą ilość cząsteczek wirusa.

W grupie otrzymującej placebo zmarła jedna osoba chora na COVID-19. Jedna musiała być hospitalizowana. W grupie otrzymującej lek nie było takich przypadków.

"Te dane wskazują, że stosowanie REGEN-COV jako pasywnej szczepionki może jednocześnie zmniejszać transmisję wirusa, a także zmniejszać ilość wirusa i łagodzić chorobę u tych, którzy zostaną zakażeni" - napisał w oświadczeniu dr George Yancopoulos, prezes firmy Regeneron.

Dr Yancopoulos zauważył, że mimo dostępności na rynku szczepionek nadal dochodzi do wielu zakażeń - a REGEN-COV może "przerwać ten łańcuch zapewniając natychmiastową, pasywną odporność dla osób zagrożonych zakażeniem".

Pełne dane badań dotyczących REGEN-COV mają być dostępne na początku drugiego kwartału.

Obecnie terapię lekiem REGEN-COV można stosować w USA w przypadku osób z łagodnym i umiarkowanym przebiegiem COVID, u których istnieje ryzyko rozwinięcia się ostrego COVID-19.