Z badania wynika, że szczepionka okazała się skuteczna w 66,7 proc. jeśli chodzi o ochronę przed zakażeniem koronawirusem, któremu towarzyszą symptomy COVID-19 (dane zbierano dwa tygodnie po podaniu uczestnikom badań drugiej dawki szczepionki).

Badacze nie zajmowali się bezpośrednio kwestią transmisji koronawirusa przez zaszczepionych, ale regularnie pobierali wymazy z nosa od uczestników badań - i odkryli, że odsetek pozytywnych testów PCR na COVID-19 zmniejszył się połowę po podaniu uczestnikom badania dwóch dawek szczepionki.

Gdyby szczepionka jedynie łagodziła zakażenie, wówczas odsetek pozytywnych testów PCR nie zmieniłby się - przekonują autorzy badania.

"Chociaż badania nad transmisją nie były częścią analizy, wymazy były pobierane od ochotników co tydzień w badaniu na terenie Wielkiej Brytanii, niezależnie od tego czy pojawiły się u nich symptomy (COVID-19), w celu oszacowania ogólnego wpływu szczepionki na ryzyko zakażenia" - podkreślają autorzy.

Dotychczas badania nad szczepionkami na COVID-19 skupiały się na skuteczności szczepionek w ochronie zaszczepionych przed objawowym przebiegiem choroby.

W związku z tym jak dotąd nie przesądzono czy szczepionki chronią też przed przenoszeniem koronawirusa przez osoby zaszczepione.