Brytyjskie rządowe biuro ds. nauki przekazało, że współczynnik reprodukcji wirusa (R) wzrósł z 1,2-1,5 do 1,3-1,6. Oznacza to, że przeciętnie 10 osób zakaża 13-16 kolejnych.
Władze poinformowały, że liczba nowych przypadków SARS-CoV-2 rośnie o 5-9 proc. dziennie. W poprzednim tygodniu wskaźnik ten wynosił od 4 do 8 proc.
W Anglii wskaźnik R najwyższy jest w Londynie, gdzie wynosi 1,2-1,6, a najniższy w regionie East of England (1,0-1,3).
Jeśli wskaźnik R spadnie poniżej 1 i utrzyma się na tym poziomie, będzie można mówić o końcu epidemii.
Opublikowane w piątek dane dotyczą poziomu transmisji koronawirusa na przestrzeni ostatnich kilku tygodni. SAGE twierdzi, że szacunki są wiarygodne, a wzrost liczby zakażeń dotyczy całego państwa.
W ogłoszonym wcześniej raporcie brytyjskiego urzędu statystycznego (ONS) napisano, że po ostatnim wzroście liczby przypadków w Anglii widać wypłaszczenie.
W piątek w Walii liczba nowych przypadków wzrosła o 462, w Irlandii Północnej o 934, zaś w Szkocji - 775. W czwartek w Anglii odnotowano 5 589 zakażeń.
Pierwszym dużym ogniskiem epidemii koronawirusa był targ z owocami morza w Wuhan, który władze zamknęły 1 stycznia w związku z rozpowszechnianiem się choroby.
Na początku stycznia władze Chin oficjalnie przyznały, że zachorowania w Chinach powoduje nowy wirus z rodziny koronawirusów - wirusów odzwierzęcych (inne znane wirusy z tej rodziny to m.in. SARS i MERS).
Istnieje hipoteza, że wirus przeniósł się ze zwierząt na człowieka w wyniku jedzenia mięsa dzikich zwierząt: nietoperzy, węży lub łuskowców.
Objawy COVID-19, choroby wywoływanej przez koronawirus to gorączka, kaszel, ból mięśni, osłabienie. W ponad 80 proc. przypadków przebieg choroby jest łagodny i przypomina przebieg grypy. WHO szacuje śmiertelność nowego koronawirusa na poziomie ok. 3,4 proc. (w przypadku grypy - 0,1 proc.).
W grupie podwyższonego ryzyka w związku z epidemią koronawirusa są osoby starsze lub cierpiące na choroby przewlekłe. Zarażenie się wirusem ma natomiast zwykle bardzo łagodny przebieg u dzieci.