- Powinniśmy stworzyć w promieniu kilku-kilkunastu kilometrów od miejsca zamieszkania sieć możliwości zaszczepienia dla pacjentów - mówił ekspert.

- Dziś nie ma strategii, nie ma koncepcji, mamy skrawki informacji. Powinniśmy mieć już przygotowany system - podkreślił dr Grzesiowski. Ekspert dodał, że - w świetle obecnych przepisów - nie każdy lekarz i pielęgniarka może podawać szczepionki.

- Ktoś źle wymyślił, że powstają wielkie kombinaty szczepień, oddalone od pacjentów o kilkadziesiąt kilometrów - ocenił przedstawione dotychczas założenia Narodowego Programu Szczepień dr Grzesiowski.

Ekspert mówił też, że po pierwsze ważne będzie zmobilizowania pacjenta do tego, by się zaszczepił. - Ale nie obiecując zaszczepionym, że zdejmą maseczki, to błąd, osoba zaszczepiona może przenosić zakażenie - stwierdził.

- Druga sprawa to organizacja transportu i dystrybucji szczepionki, która musi być przechowywana w szczególnych warunkach - dodał.

- Trzecia sprawa - logistyka podania drugiej dawki, która jest jeszcze trudniejsza niż podania pierwszej dawki, ponieważ nie możemy się spóźnić, musimy podać ją we właściwym terminie - tłumaczył ekspert.

8 grudnia szczepienia przeciw COVID-19 rozpoczęły się w Wielkiej Brytanii. W Polsce szczepienia mają zacząć się na początku 2021 roku.