- Może ludzie są nadmiernie ostrożni - skomentował Salomon w rozmowie z BFM TV.
- Obawiam się, że we Francji, gdzie wiele osób czuje opory przed szczepieniami, powiedzialbym nawet buntu (przeciw szczepieniom), obawiam się, że ludzie zinterpretują to w błędny sposób - mówił o zawieszeniu szczepień szczepionką AstraZeneca we Francji dr Salomon.
Zdaniem lekarza w regionie paryskim trzeba spowolnić cyrkulację wirusa, do czego nie wystarczy wprowadzanie lockdownu tylko na weekendy.
- W ciągu tygodnia wirus nadal będzie krążył, ludzie będą się widywać w pracy, będą się spotykać w sklepach - wyliczał.
- Musimy wprowadzić te środki (lockdown) również w ciągu tygodnia - dodał.
We wtorek we Francji wykryto 29 975 nowych zakażeń koronawirusem. Premier Francji Jean Castex przyznał, że kraj doświadcza "trzeciej fali" pandemii koronawirusa.
Europejska Agencja Leków (EMA) przekonywała wcześniej, że na razie nie ma dowodów, by pojawienie się zakrzepów miało związek ze stosowaniem szczepionki i podkreśliła, iż nadal korzyści z podania szczepionki przewyższają ryzyko związane z jej stosowaniem.
AstraZeneca przekonuje, że przegląd danych z testów pod kątem bezpieczeństwa szczepionki nie wykazał, iż podawanie jej zwiększa ryzyko wystąpienia zakrzepów.
Obecnie szczepienia z użyciem szczepionki AstraZeneca zawieszone są w Danii, Norwegii, Islandii (nie należy do UE), Bułgarii, Irlandii, Holandii, Niemczech, Włoszech, Francji, Hiszpanii, Portugalii, Szwecji, Łotwie, Luksemburgu, na Litwie i w Słowenii.