Voice Arts Awards są przyznawane aktorom, reżyserom, producentom, reżyserom castingu, specjalistom od marketingu, copywriterom za osiągnięcia w dziedzinach, w których najważniejszy jest głos. Beata Poźniak została w tym roku nominowana w kategoriach: najlepsze wykonania – za tribute dla noblistki Wisławy Szymborskiej, za najlepsze nagranie audiobooka poświęconego historii („The Light in Hidden Places") oraz za najlepiej użyczony głos bohaterowi gier wideo (rola Scarlet w „Mortal Kombat 11"). Aktorka wciela się w krwawą królową od czterech lat, grała z Arnoldem Schwarzeneggerem, w tym roku do ekipy dołączył też Sylwester Stallone.

Taki grad nominacji bardzo rzadko zdarza się nawet Amerykanom, ale Beata Poźniak jako lektorka czy osoba użyczająca głosu ma tam mocną pozycję. W ubiegłym roku dostała prestiżową Earphones Award za najlepszą interpretację audiobooka w języku angielskim za „Prowadź swój pług przez kości umarłych" („Drive Your Plow Over the Bones of the Dead") Olgi Tokarczuk.

Gdańszczanka, absolwentka łódzkiej szkoły filmowej, po krótkim stażu w warszawskim Teatrze Współczesnym wyjechała do USA, gdzie w 1991 r. zagrała Marinę Oswald w „JFK" Olivera Stone'a. Potem występowała w wielu amerykańskich filmach i serialach. W „Babilon 5" i „Kronikach młodego Indiany Jonesa", gdzie zagrała bardzo silne kobiety, zobaczyła ją producentka przygotowująca dla wydawnictwa Random House nagranie książki Evy Stachniak „The Winter Palace: A Novel of Catherine the Great".

– Ta książka to kolos jak na pierwszy raz, 19 godzin. Nie było prób, od razu zaczęliśmy nagrywać – wspomina Beata Poźniak.

Czytając tę powieść, zagrała 78 postaci. Gdy audiobook stał się bestsellerem, posypały się propozycje. Zbiór opowiadań „The Tsar of Love and Techno" Anthony'ego Marry'ego został uznany przez „Washington Post" za audiobook 2015 r. Była rola lekarki w „The Illuminae Files" Amie Kaufman, a potem Scarlet w grze „Mortal Kombat" dla Warner Bros. Game.

– Cieszę się, że zauważono tę rolę – mówi aktorka. – To jeden z najpopularniejszych cykli w historii gier. Jest na rynku od 1992 r., a dostaliśmy pierwszą nominację aktorską w jego historii.

Te nagrody i nominacje są ewenementem. Beata Poźniak to pierwsza aktorka, która wychowana w innym języku nagrywa po angielsku audiobooki dla poważnego wydawnictwa. Włożyła ogromną pracę, by pozbyć się akcentu. W fabularnym filmie pierwszy raz zagrała rodowitą Amerykankę w „Cyxork 7" Johna Huffa w 2006 r. Audiobooki to jeszcze wyższa półka językowej swobody.

Aktorka przyznaje, że w czasie nagrania działa instynktownie: – Tak naprawdę nie umiem odpowiedzieć na pytanie „jak". Jak w życiu nie wiem, co się zaraz stanie. Szukam energii w sobie, staram się poddać chwili.

Przygotowuje się jednak do nagrywania bardzo starannie: – Do każdego projektu podchodzę inaczej. Teraz na przykład pracuję nad książką będącą wspomnieniami kobiety, która przeżyła wojnę, ma 83 lata. Poprosiłam o możliwość spotkania się z nią na Zoomie. Okazała się świetną osobą. Nagrywałam naszą rozmowę. Teraz puszczam ją sobie w nieskończoność. Wsłuchuję się w rytm jej zdania, w wibracje głosu, w tempo mówienia. To wszystko jest ważne, by oddać prawdę o mojej bohaterce.

Autopromocja
LOGISTYKA.RP.PL

Branża, która napędza polską gospodarkę

CZYTAJ WIĘCEJ

Beata Poźniak wierzy, że obcego akcentu można się pozbyć, dykcję wyćwiczyć, ale najważniejsze jest obserwowanie ludzi, ich wyglądu, sposobu mówienia i poruszania się, reakcji na co dzień.

W czasie pandemii audiobooki okazują się szczególnie ważne. Są szalenie popularne w Stanach. – Stworzyłam w domu skromne studio – opowiada. – Dziś trzeba być kreatywnym, to daje nam siłę. Trzeba skupiać się na pozytywnych wyzwaniach, wzajemnie się inspirować, myśleć, co jest możliwe w naszym życiu. Doceniać każdą chwilę...

Ogłoszenie laureatów Voice Arts Awards 2020 odbędzie się 6 grudnia.