Finowie uwielbiają Marimekko i ze świecą szukać tu kobiety‚ która nie nosiłaby torebki w klasyczne maki lub żółtych kaloszy w kropki tej firmy. Marimekko oznacza po fińsku sukienkę dla Marii.
Zaprojektowany przez Majię Isolę już w 1964 r. wzór maków Unikko stanowi znak firmy zarejestrowany cztery lata temu. To najbardziej sprzedawany deseń na świecie spośród wszystkich wzorów tej firmy.
Nic dziwnego‚ że kiedy Dolce & Gabbana w swej wiosennej kolekcji znienacka i bez pozwolenia zaprezentowała podobne do wzoru Marimekko czerwone maki‚ ale bez łodyżek‚ podziałało to na Finów jak płachta na byka. Rozpoczęli energiczne działania‚ by włoski gigant zrezygnował z użytkowania wzoru. Plagiat zaskarżyli i wyrokiem sądu w Hamburgu zastopowali marketing i sprzedaż produktów w Niemczech. To, że akurat w tym kraju‚ tłumaczy się względami rangi tego rynku dla kolekcji Marimekko.
W odpowiedzi włoski dom mody Dolce & Gabbana zwrócił się do Urzędu Harmonizacji UE o unieważnienie znaku towarowego Unikko. Wniosek dotyczył konfekcji‚ nakryć głowy i tekstyliów wyposażenia wnętrz. Marimekko ma przedstawić swoją opinię w sprawie do 25 września.
Kopiowanie wzorów nie należy do rzadkości. Nieczęsto jednak dochodzi do tak ostrych sporów między domami mody
Rzecznik koncernu Marimekko Marja Korkkela zapewnia‚ że firma zamierza walczyć o swoje prawa. – Nie widzimy powodów‚ by wykreślić zarejestrowany znak – przekonuje. Jak dalej się spór potoczy‚ nie chce spekulować. – To ważny dla nas wzór. Ale Unikko nie jest naszym jedynym designem – komentuje Korkkela. Podkreśla przy tym‚ że konflikt nie wpłynął na działalność firmy i sprzedaż produktów.
Kopiowanie wzorów czy piractwo designu nie należy do rzadkości. Nieczęsto jednak dochodzi do podobnych konfliktów między domami mody . Znakami towarowymi czy designem można się posługiwać po uzyskaniu licencji od pomysłodawcy.
A gdyby Dolce & Gabbana poprosiło o prawo wykorzystania wzoru Unikko ?– Na pewno dyskutowalibyśmy o sprawie‚ zwłaszcza gdy w grę wchodzi znany brand – twierdzi Korkkela na łamach dziennika „Helsingin Sanomat”. Mamy w zwyczaju... sondować możliwości współpracy.
Nie pierwszy raz w historii istnienia Marimekko boryka się z problemem plagiatu. Po raz pierwszy jednak konflikt jest tak silny, a przeciwnik tak potężny. Wcześniej fińska firma starała się porozumiewać z konkurentami‚ by plagiat wycofali z rynku lub spór rozwiązywano inaczej.
W tej chwili Marimekko posiada umowę o licencję z 17 przedsiębiorstwami: m.in. ze producentem kosmetyków Avon‚ designerem obuwia Manolo Blahnikiem i szwedzkim H&M. Od kilku miesięcy w sieci butików H&M dostępne są sukienki‚ tuniki‚ szorty w wyrazistych kolorach i wzorach Marimekko.
Na rynku amerykańskim na licencji Marimekko sprzedaje się konfekcję dziecięcą‚ tekstylia do łazienek‚ kurtki przeciwdeszczowe‚ parasole i pamiętniki. W kraju Kalewali pozwolenie na posługiwanie się kwiatowym motywem zdobyli m.in. producenci kijków do chodzenia‚ papierowych talerzy i kubków oraz serwet. Z designu Marimekko korzysta także renomowana firma szkła artystycznego Iittala.
Marimekko założyli w 1951 r. Armi i Viljo Ratia. Armi Ratia‚ designerka, była jednym z najbardziej znanych przedsiębiorców w kraju. Jaskrawe‚ wzorzyste tekstylia i ubrania zrewolucjonizowały design Finlandii. Pierwszy sklep Marimekko otworzyło za granicami kraju w 1960 r. Prawdziwy przełom dokonał się dzięki żonie amerykańskiego prezydenta Jackie Kennedy‚ która zaczęła pokazywać się w kolekcji Marimekko.