Wymyśliłem tę imprezę – z dumą przyznaje DJ 600V (dawniej Volt), jeden z ojców polskiego hip-hopu i postać na warszawskiej scenie legendarna.

[srodtytul]Gwiazdy i wychowankowie[/srodtytul]

Z pomysłem nosił się od lat. Przyświecały mu pobudki egoistyczne – przyznaje bowiem, że w plenerze lubi grać najbardziej – ale też altruistyczne. Chciał,by nasza młodzież mogła bawić się długo, masowo, niedrogo, a przede wszystkim na dobrym, europejskim poziomie.

Śmiałą wizję udało się zrealizować dzięki znajomości z Jackiem Cabą. Głównodowodzący Fonografiki, potężnej sieci dystrybucyjnej, w tym roku powołał do życia FonoBar, duży lokal na Polu Mokotowskim. Dzięki Warsaw Massive, przedsięwzięciu będącym ewenementem na skalę światową, zwróci się na niego wiele par oczu. W dodatku inicjatywa ma przynieść zyski, zaś w najgorszym wypadku wyjść „na zero”.

Choć wejście będzie tanie (6 – 10 zł), a aktywność całodobowa, 600V przekonuje, iż jest to możliwe. – Didżeje zagrają za procent z dochodów za bilety – wyjaśnia. Jego pozycja i perspektywa dobrej zabawy w gronie znajomych okazują się w tym wypadku wystarczającym magnesem.

Wśród zaproszonych znajduje się m.in. Xtase, ikona stołecznej sceny techno, pionier rodzimej elektroniki Jacek Sienkiewicz czy znany z lekkostrawnego house’u Mafia Mike, członek popularnego Wet Fingers. Wystąpią też reprezentanci kolektywów me.ne.le i Behind The Stage oraz podopieczni agencji Shadow League.

W mniej atrakcyjnych dla słuchaczy godzinach kontrolę nad konsoletą sprawować mają wychowankowie DJ Academy. Miejmy nadzieję, że nie zestresują się zbytnio, gdyż będą na bieżąco recenzowani przez swoich nauczycieli, z 600V na czele. On sam zapowiada się z cztero-, pięciogodzinnymi setami. By na nie trafić, należy być w FonoBarze między godz. 20 a 3 w nocy. Wówczas prym wieść ma „czarna“ muzyka, potem – aż do południa – ster przejmą miłośnicy elektroniki. Jak widać, wyznaczono granice, choć podziały zdążyły się zatrzeć.

– Nie przepadam za house’em i techno, ale trzeba przyznać, że kultury te miksowały się już w latach 90., w Hybrydach bądź Alfie – wyjaśnia. W tym, co zaoferuję, słychać będzie wpływ syntetycznej muzyki tanecznej na hip-hop – nie zabraknie crunku, dancehallu, ale też wycieczek w stronę baltimore.

[srodtytul]W przyszłości – festiwal[/srodtytul]

Wszystko, czego w związku z Warsaw Massive obawia się 600V, związane jest z kwestiami porządkowymi – utrzymywaniem czystości w klubie, sprawnym podłączaniem urządzeń. Niby drobiazgi, ale artysta zawsze przywiązywał do nich wagę.

Jeżeli impreza okaże się sukcesem, pojawią się zagraniczni goście. Punktem docelowym jest szeroko promowany, europejski festiwal.