Włoch Pierluigi Pomponi znalazł inspirację w muzyce. I stworzył serię rzeźbiarskich instalacji z porcelany łudząco przypominających muzyczne instrumenty. Francuza Francky'ego Criqueta natchnęły rytuały pierwotnych kultur. Zrobił cykl barwnych szkliwionych masek.
Twórcy CLS (Wolnej Ceramiki Eksperymentalnej) głoszą w manifeście, że chcą być awangardowi, jak kiedyś Duchamp i Picasso. Szukają nowych technik i środków ekspresji, aby „poruszyć emocje odbiorców sztuki, przekształcając tak ubogi materiał, jakim jest glina, w cenne dzieła sztuki".
Grupa powstała w 1997 roku. Jej założycielem jest Włoch Nicola Boccioni. W 2001 roku Boccioni razem Romano Ranierim założył w Umbrii – w Deruta, mieście o wielkich tradycjach ceramicznych – własną szkołę. Do grupy należą dziś także artyści z Francji, Wielkiej Brytanii, USA i Polski.
Najnowszą wystawę nazwali „Evolution Art Rewolution". Z zasady stawiają na rewolucję, innowacyjne pomysły, poszukiwania niekonwencjonalnych związków z różnymi nurtami sztuki i designu. Stąd w grupie także dwie projektantki mody Giapace i Alisa Dumas, które wykorzystują ceramiczne elementy w strojach i dodatkach.
Grupa nie odcina się jednak zupełnie od przeszłości i twórczo przekształca także stare techniki. Ich malowana a la majolika porcelana, fluorescencyjna i żyłkowana, odwołuje się do warsztatowych tajemnic znanych od dawna na Wschodzie i Etruskom.
Przed rokiem grupa prezentowała nowe prace w Paryżu podczas spotkań International Accademy of Ceramics – w galerii Selective Arttins. Teraz można je zobaczyć w Muzeum Narodowym w Gdańsku. Awangardowe rzeźby Marina Ficoli przypominają ptasie gniazda lub kompozycje konstruktywistów. Porcelanowe obiekty Małgosi Turło upodobniają się do wytworów natury, np. stalagmitów. Ale są też pozornie klasyczne wazy Davida Robertsa, które zachwycają dekoracyjnością graficznych ornamentów. Czy kompozycje lidera grupy Nicoli Boccioniego przypominające współczesne obrazy.
Wystawa w Muzeum Narodowym w Gdańsku, czynna do 23 kwietnia