Reklama

Cyrkowa słonica Annie ma szansę na nowy, bezpieczny dom

Sędziwa, schorowana cyrkowa słonica Annie, źle traktowana przez pracowników cyrku, ma szanse spędzić resztę życia bez klatek i łańcuchów, w rezerwacie safari

Publikacja: 30.03.2011 10:57

Kadr z filmu pokazującego znęcanie się nad słonicą Annie

Kadr z filmu pokazującego znęcanie się nad słonicą Annie

Foto: Animal Defenders International

Jak donosi "Daily Mail", właściciele brytyjskiego cyrku, Moira i Bobby Robertsowie, zgodzili się oddać zwierzę do parku safari Longleat.

Losy słonicy Annie

opisywaliśmy kilka dni temu. Nakręcony z ukrycia film i zdjęcia rozpowszechniane przez organizację Animal Defenders International (ADI) pokazywały nie tylko fizyczne znęcanie się nad sędziwym zwierzęciem - słonica otrzymała 48 uderzeń w ciągu trzech i pół tygodnia nagrywania - ale i jego złe karmienie. Film powstał w zimowej kwaterze cyrku Bobby Roberts Super Circus w Polebrook w Northamptonshire. Właściciele cyrku zapewniali o "szoku i przerażeniu", jakie odczuwali, oglądając film. Przekonywali, że o niczym nie mieli pojęcia i nazywali Annie "członkiem rodziny". Działacze ADI zwracali jednak uwagę, że wóz kempingowy rodziny Robertsów jest oddalony od pomieszczeń, w których cierpiała Annie o zaledwie 50 metrów.

Rozmowy na temat dalszych losów Annie trwały od kilku dni. Ofertę dożywotniego azylu złożył między innymi ogród zoologiczny Whipsnade. Eksperci orzekli jednak, że dla starej, cierpiącej na reumatyzm słonicy przebywanie w zoo stadzie z młodymi osobnikami nie jest wskazane.

Reklama
Reklama

Od niedzieli trwały rozmowy właścicieli cyrku z kierownictwem Longleat. Jak ujawnił brytyjskiej gazecie Jonathan Cracknell, dyrektor do spraw zwierzęcych w parku, osiągnięto wstępne porozumienie, podjęcie ostatecznej decyzji jest bliskie i być może już w ciągu tygodnia dojdzie do przeprowadzki Annie. - To stara słonica, u schyłku życia, spróbujemy zrobić wszystko, by zapewnić jej spokojną emeryturę w przyjaznym, bezpiecznym otoczeniu - mówi Cracknell.

Organizacja ADI "z radością" przyjęła deklarację Robertsów

, że zgodzą się oddać zwierzę do azylu, nie odnosi się jednak do oferty złożonej przez Longleat. Uważa natomiast, że Annie - która większość życia spędziła w towarzystwie innych słoni - powinna mieć możliwość życia wśród przedstawicieli swojego gatunku. ADI informuje o innych zgłoszeniach chęci opieki nad słonicą, pochodzących z amerykańskich rezerwatów dla dzikich zwierząt w Kalifornii i Tennessee.

Czytaj więcej w Daily Mail

Jak donosi "Daily Mail", właściciele brytyjskiego cyrku, Moira i Bobby Robertsowie, zgodzili się oddać zwierzę do parku safari Longleat.

Losy słonicy Annie

Pozostało jeszcze 93% artykułu
Reklama
plakat
Andrzej Pągowski: Trzeba być wielkim miłośnikiem filmu, żeby strzelić sobie tatuaż z plakatem do „Misia”
Materiał Promocyjny
Sieci kampusowe – łączność skrojona dla firm
Patronat Rzeczpospolitej
Warszawa Singera – święto kultury żydowskiej już za chwilę
Kultura
Kultura przełamuje stereotypy i buduje trwałe relacje
Kultura
Festiwal Warszawa Singera, czyli dlaczego Hollywood nie jest dzielnicą stolicy
Materiał Promocyjny
Bieszczady to region, który wciąż zachowuje aurę dzikości i tajemniczości
Kultura
Tajemniczy Pietras oszukał nowojorską Metropolitan na 15 mln dolarów
Materiał Promocyjny
Jak sfinansować rozwój w branży rolno-spożywczej?
Reklama
Reklama