Tomasz Komenda spędził za kratkami 18 lat. Mężczyzna w 2004 r. został prawomocnie skazany na 25 lat pozbawienia wolności za zabójstwo i zgwałcenie 15-latki Małgorzaty K. Odsiadywał wyrok w Zakładzie Karnym w Strzelinie.
W tym miesiącu Komenda wyszedł na wolność, korzystając z warunkowego przedterminowego zwolnienia. Sprawą wniosku o jego uniewinnienie zajmuje się teraz Sąd Najwyższy. Kiedy zapadnie prawomocny wyrok uniewinniający, mężczyzna będzie mógł domagać się odszkodowania i zadośćuczynienia za krzywdy doznane przez długie lata za kratami.
Jego dalsze sprawy przed sądami poprowadzi były minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski. Mecenas zapowiedział w rozmowie z "Rzeczpospolitą", że wystąpi do premiera o przyznanie swojemu klientowi renty specjalnej.
- Skoro państwo zgotowało mu taki los, to niech mu teraz pomoże w powrocie do normalnego życia. On musi być bardzo ostrożny. Wyobrażam sobie, że szybko może pojawić się grupa naciągaczy i oszustów, którzy zechcą od niego wyciągnąć pieniądze, albo pseudopisarze, którzy proponować będą napisanie biografii czy nakręcenie filmu - powiedział Ćwiąkalski.
Dziś premier Mateusz Morawiecki ogłosił, że renta specjalna zostanie Tomaszowi Komendzie przyznana.