Izba niższa polskiego parlamentu poparła zmiany w przepisach w trakcie nadzwyczajnej sesji parlamentu kilka godzin po tym, jak premier Mateusz Morawiecki zwrócił się z prośbą o poprawki w mających cztery miesiące przepisach.
Czytaj więcej:
Ekspresowa nowelizacja ustawy o IPN
Niespodziewany zwrot o 180 stopni następuje w momencie, gdy rządzące, nacjonalistyczne PiS chce wzmocnić więzi w zakresie bezpieczeństwa z Waszyngtonem i doświadcza rosnącego nadzoru ze strony UE - pisze Reuters.
Reuters odnotowuje, że premier Mateusz Morawiecki przekonywał, iż istniejące prawo "spełniło już swoją rolę" zwiększając świadomość dotyczącą roli Polaków w czasie II wojny światowej. Rząd podkreśla, że Polacy byli ofiarami agresji nazistowskiej, a nie jej sprawcami.
Reuters cytuje jednego z posłów PiS, który - zachowując anonimowość - mówi, że zmiany były "wynikiem analizy sytuacji".
- Dyskusja na forum międzynarodowym, szczególnie w USA miała na to wpływ. To wszystko połączone - mówi parlamentarzysta.