Igrzyska Wolności, które odbędą się w dniach 9-11 listopada, mają być alternatywą dla stołecznych obchodów Święta Niepodległości.

Zaproszeni na nie zostali politycy, filozofowie,  naukowcy, ludzie kultury i sztuki. - Niezależnie od poglądów i wyznania - podkreśla Hanna Zdanowska.

Igrzyska będą panelem dyskusyjnym na temat Unii Europejskiej, przyszłości państw, które są jej członkami, o współczesnych formach patriotyzmu, o wolności i demokracji.

Zaproszenie do Łodzi przyjął już Donald Tusk. Oprócz niego przyjedzie m.in. Leszek Balcerowicz, Katarzyna Lubnauer, Robert Biedroń, Michał Boni, Bartłomiej Sienkiewicz. Obecni będą też Agnieszka Holland, Dorota Masłowska i Natalia Przybysz.

Organizatorzy czekają na decyzję Lecha Wałęsy.

W Warszawie, gdzie odbędą się główne obchody Święta Niepodległości, nie udało się rządowi dogadać z organizatorami Marszu Niepodległości i ostatecznie wezmą w nim udział środowiska narodowe. Ani prezydent, ani marszałkowie Sejmu i Senatu, ani politycy Prawa i Sprawiedliwości na marszu się nie pojawią.

Kością niezgody okazało się żądanie rządzących, by na marszu pojawiły się wyłącznie biało-czerwone flagi, na co nie zgodziło się Stowarzyszenie Marsz Niepodległości. Nie udało się również porozumieć co do kolejności wystąpień podczas marszu.

Zamiast wspólnego marszu, do którego nawoływali przedstawiciele partii rządzącej, pada propozycja wspólnego odśpiewania hymnu w południe 11 listopada.