Bociaga, dziennikarz, podróżnik i fotograf, relacjonował dla agencji dpa i CNN sytuację w Mjanmie po przewrocie wojskowym, który miał miejsce na początku lutego. Od tej pory w kraju nie ustają protesty i starcia wojska i policji z demonstrantami.

Został zatrzymany przez żołnierzy w Taunggyi, stolicy stanu Shan. Według świadków, którzy informacje o zatrzymaniu Polaka przekazali za pośrednictwem mediów społecznościowych, 30-latek został pobity i ranny.

Agencja dpa informuje, że jest zaniepokojona jego losem i wzywa ooby odpowiedzialne do natychmiastowego uwolnienia dziennikarza. - To niedopuszczalny atak na wolność informacji - powiedział redaktor naczelny dpa Sven Goesman.

Zatrzymanie dziennikarza potwierdza Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

"Konsul RP w Bangkoku we współpracy z konsulem Niemiec w Mjanmie potwierdził prawdziwość tego zdarzenia. Niemcy, na podstawie przepisów unijnych, udzielają pomocy konsularnej niereprezentowanym obywatelom polskim w Mjanmie. Konsul podejmuje starania o nawiązanie pilnego kontaktu z zatrzymanym i uzyskanie informacji o jego stanie zdrowia i sytuacji prawnej. Prowadzi on także nieprzerwane działania mające na celu udzielenie pomocy polskiemu obywatelowi" - napisało MSZ w komunikacie.