Reklama
Rozwiń
Reklama

Kto zostanie nowym szefem UKIE

Nie wiadomo, czy urząd pozostanie samodzielny

Publikacja: 08.12.2007 03:28

Premier odwołał w piątek Tomasza Nowakowskiego stojącego na czele Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej. Nowakowski stanowisko zajmował od sierpnia. Wcześniej był wiceministrem w resorcie rozwoju regionalnego. O jego odwołaniu politycy mówili od dłuższego czasu. Ale nieoficjalnie przyznają, że przesądzić mogła publikacja „Newsweeka” opisująca wydatki ministra, m.in. w drogeriach, przy których korzystał ze służbowej karty. Z informacji „Rz” wynika, że o wpływy w UKIE rywalizują dwa środowiska: grupa dyplomatów kojarzona z Bronisławem Geremkiem i urzędnicy cieszący się poparciem Jacka Saryusza-Wolskiego, którego bliscy współpracownicy od lat pracują w urzędzie. Ale to premier wskaże nowego szefa.

Jednym z kandydatów jest Mikołaj Dowgielewicz, doradca szwedzkiej wiceprzewodniczącej Komisji Europejskiej Margot Wallstroem. Dowgielewicz jest pracownikiem polskiego MSZ na urlopie bezpłatnym. Niegdyś działacz Unii Wolności i współpracownik Bronisława Geremka.

Z naszych informacji wynika, że otrzymał już propozycję objęcia stanowiska.

Ale w kuluarach wymienia się jeszcze inne nazwisko: prof. Andrzeja Babuchowskiego. To były wiceminister w resorcie Andrzeja Leppera kojarzony ze środowiskiem SKL i Artura Balazsa. W ministerstwie Babuchowski odpowiadał za sprawy unijne. Od lutego 2007 r. pełni obowiązki radcy ministra, koordynatora Wydziału ds. Rolnictwa i Rybołówstwa w Przedstawicielstwie RP przy Komisji Europejskiej w Brukseli.

Jednym z pretendentów do tego stanowiska może też być Zbigniew Czachór, akademicki wykładowca i niegdyś doradca w UKIE. Oficjalnie objęcia stanowiska odmówiła natomiast prof. Anna Zielińska-Głębocka, posłanka PO z Gdańska.

Reklama
Reklama

Ale kadry to niejedyny problem UKIE. Nie wiadomo, czy instytucja zachowa samodzielność. PiS dwa lata temu miało zamiar włączyć urząd do resortu spraw zagranicznych. Taką fuzję popiera też PSL.

– Urząd powinien być podległy ministerstwu, w którym należy powołać Sekretariat Europejski. Ustabilizowałoby to sytuację urzędu, który od dwóch lat jest narażony na nieustanną rotację kadrową – mówi Andrzej Grzyb z PSL, szef Sejmowej Komisji ds. Unii Europejskiej.

Jeśli PO zaakceptowałaby taki scenariusz, to zwierzchnikiem urzędu byłby nie premier, ale minister spraw zagranicznych. Jak się dowiedzieliśmy, Radosław Sikorski chciałby UKIE połączyć z resortem. Lecz pod warunkiem, że urząd nie zostałby zredukowany do departamentu czy sekretariatu. UKIE to instytucja, która bierze udział w przygotowywaniu naszych stanowisk dla Unii Europejskiej. Jednak Kancelaria Premiera nie skorzystała z takiej pomocy, gdy trzy dni temu Donald Tusk leciał z wizytą do Brukseli.

Minister Radosław Sikorski zamierza włączyć UKIEw skład MSZ – dowiedziała się „Rzeczpospolita”

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
„Rzecz w tym": Trzy medale i wielkie emocje. Czy to już sukces?
Kraj
Warszawska Wytwórnia Energii. Nowa panorama stolicy dzięki inwestycji za 1,65 mld złotych
Kraj
Wirtuale 2026: Nominacje dla dziennikarek „Rzeczpospolitej” i grupy PTWP
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama