Reklama

Mówiono, że jest bajecznie bogaty

Majątek Marka D. miał być olbrzymi. Był przecież sponsorem turnieju polo Royal Windsor Cup. Na tych rozgrywkach spotykali się najbogatsi ludzie świata. To właśnie tam D. pozował do fotografii z brytyjską królową.

Publikacja: 31.01.2008 04:43

Trzy lata temu zapytany przed sądem o dochody Marek D. odparł, że zarabia miesięcznie milion dolarów. Miał kilkanaście spółek, głównie PR i konsultingowych, w Polsce i na świecie.

Pierwsza kaucja, jaką zasądził sąd (upadła w zażaleniu) wobec D., była rekordowa:1 mln zł za wyjście z aresztu. Pół roku temu obniżono ją do 300 tys. zł. Mówiono, że D. – któremu już wtedy zabezpieczono majątek – zapłacił tę kwotę dzięki oszczędnościom i pomocy rodziny jego żony.

Jednak czy rzeczywiście tyle zarabiał D. i jak duży jest jego majątek, nie wie dokładnie nawet prokuratura, która od co najmniej trzech lat prześwietla jego biznesowe transakcje i szuka tajnych kont. Na razie nie znalazła ani jednego.

Za to na jednym z legalnych kont w Szwajcarii znalazła sumę, którą przelicza się na co najmniej 75 mln zł.

Łódzka prokuratura zabezpieczyła Markowi D. akcjew spółkach, w tym we flagowej – Larchmont Capital, konto bankowe z akcjami, które w okresie hossy giełdowej były warte 11 mln zł, oraz 800 tys. zł gotówki.

Reklama
Reklama

Zabezpieczono też luksusowego mercedesa z firankami, którego D. użyczył byłemu posłowi SLD Andrzejowi Pęczakowi.

na taką kwotę określił w sądzie Marek D. wysokość swoich miesięcznych dochodów

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Warszawa
Znany biurowiec zniknie z mapy Warszawy. Pekao Tower idzie do rozbiórki
Kraj
„Rzecz w tym": Trzy medale i wielkie emocje. Czy to już sukces?
Kraj
Warszawska Wytwórnia Energii. Nowa panorama stolicy dzięki inwestycji za 1,65 mld złotych
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama