Reklama
Rozwiń
Reklama

Odszkodowania za represje w PRL

Odszkodowania za działalność opozycyjną mają być nie tylko dla internowanych czy zwalnianych z pracy

Publikacja: 02.04.2008 05:36

– Domagamy się, żeby nie zawężano pokrzywdzonych do osób wtrącanych do więzień, internowanych i wyrzucanych z pracy – apeluje do prezydenta, premiera i parlamentarzystów przewodniczący Stowarzyszenia Solidarność Walcząca Kornel Morawiecki. – W stanie wojennym aparat represji uprzykrzał życie poprzez blokowanie możliwości podjęcia innej pracy, wytaczanie fikcyjnych spraw przez urzędy skarbowe, represje, groźby i działania wobec członków rodzin.

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski nie wyklucza wprowadzenia zmian w ustawie o represjach w PRL. – Chcemy, żeby odszkodowania trafiły do osób, które były rzeczywiście represjonowane – zapowiada.

Działacze podziemia antykomunistycznego z czasów PRL mogą uzyskać zadośćuczynienie do 25 tys. zł za udokumentowane krzywdy. Pozwalają na to poprawki do ustawy z 1991 r. o uznaniu za nieważne orzeczeń sądów wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległościowego bytu państwowego. Zostały wprowadzone we wrześniu 2007 r.

do 25 tys. zł mogą uzyskać działacze podziemia antykomunistycznego w PRL za udokumentowane krzywdy

Według Solidarności Walczącej nowela ustawy dzieli pokrzywdzonych na tych, którzy mogą wykazać swoją krzywdę, i złamanych w inny sposób. – Zostałem zmuszony do rozwiązania umowy za porozumieniem stron, bo byłem zatrudniony w zmilitaryzowanych zakładach Telkom–Zwut, w których esbecy chodzili za mną krok w krok – mówi Sławomir Karpiński. – Próbowano za wszelką cenę znaleźć powód, by mnie internować, dlatego nie miałem możliwości pójść samemu nawet do toalety.

Reklama
Reklama

Szef zakładowej „Solidarności” w Telkom-Zwucie został oskarżony o kradzież związkowej maszyny do pisania, która została „zadołowana” przed Służbą Bezpieczeństwa i służyła do działalności konspiracyjnej. – Wytoczyli mu proces i skazali nie za działalność opozycyjną, ale przestępstwo kryminalne – mówi Karpiński.

Stowarzyszenie Solidarność Walcząca domaga się, żeby przed sądami byli działacze podziemia mogli nieodpłatnie dochodzić swoich racji.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: m.goss@rp.pl

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
„Rzecz w tym": Trzy medale i wielkie emocje. Czy to już sukces?
Kraj
Warszawska Wytwórnia Energii. Nowa panorama stolicy dzięki inwestycji za 1,65 mld złotych
Kraj
Wirtuale 2026: Nominacje dla dziennikarek „Rzeczpospolitej” i grupy PTWP
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama