Reklama
Rozwiń
Reklama

Wałęsa wytoczy procesy

Nie zamierza skarżyć IPN i Telewizji Polskiej, tylko osoby prywatne. – Żeby za kłamców nie płacili podatnicy – tłumaczy

Aktualizacja: 20.06.2008 16:37 Publikacja: 20.06.2008 04:55

Wałęsa wytoczy procesy

Foto: Rzeczpospolita

– W kolejce do pozwu czeka już reżyser Grzegorz Braun i inni – mówił Wałęsa wczoraj we Wrocławiu, gdzie gościł na konferencji „Ku Europie solidarności. Młodość, międzypokoleniowa solidarność i Europa przyszłości”. Braun to reżyser filmu „TW »Bolek«” wyemitowanego w środę przez TVP 1. Były prezydent chciał zatrzymać jego emisję, grożąc pozwem o 20-milionowe odszkodowanie. TVP pokazała jednak film, w którym historycy IPN opowiadali o pracy nad książką o związkach Wałęsy z SB. – Obowiązująca w Polsce wolność słowa wyklucza stosowanie cenzury prewencyjnej – napisał w liście do Wałęsy Andrzej Urbański, prezes TVP. Podkreślił, że telewizja nadal oferuje mu czas antenowy, w którym będzie mógł się odnieść do filmu. – List wyrzucam do kosza, spotkamy się w sądzie – odpowiedział Wałęsa.

Były prezydent zamierza zaskarżyć również szefa IPN Janusza Kurtykę. – Sumy będą tak ogromne, że ci panowie nie wypłacą się do końca życia – zapowiada.

Wczoraj w Szczecinie powstał komitet „Solidarni z Lechem Wałęsą”. Jego członkowie twierdzą, że chcą dać wsparcie „zaszczutemu” byłemu prezydentowi. Komitet do niedzieli na miejskich placach będzie zbierał podpisy pod listem poparcia dla Wałęsy.

W sprawie akt, które Wałęsa wypożyczył jako prezydent i potem zwrócił zamknięte w kopercie, wypowiedział się w Radiu RMF FM były prezydent Aleksander Kwaśniewski. Potwierdził informację o zniknięciu stron, które podają Sławomir Cenckiewicz i Piotr Gontarczyk z IPN. – W 1996 r. szef MSW Zbigniew Siemiątkowski zwrócił się do mnie o otwarcie koperty z dokumentami – brakowało w niej kilkunastu stron na jakieś sto kilkanaście – przyznał Kwaśniewski.

Andrzej Bulc – opozycjonista, który działał z Wałęsą w Wolnych Związkach Zawodowych przed rokiem 1980 r., ujawnił wczoraj, że nagrał w 1979 r. spotkanie w domu Andrzeja i Joanny Gwiazdów. Wałęsa miał się wówczas przyznać, że po grudniowych wydarzeniach w 1970 roku pomagał organom ścigania identyfikować uczestników zajść na zdjęciach i filmach. Bulc twierdzi, że kasetę przekazał obecnemu marszałkowi Senatu Bogdanowi Borusewiczowi. Marszałek jeszcze nie zabrał głosu w tej sprawie.

Reklama
Reklama

Przeciwko opiniom zawartym w książce historyków IPN wystąpiła wczoraj rzeczniczka prasowa Sądu Apelacyjnego w Warszawie Barbara Trębska. Jej zdaniem podważają słuszność wydanego w 2000 r. przez sąd lustracyjny wyroku, który stwierdza, że Lech Wałęsa nie był tajnym współpracownikiem SB. Trębska podtrzymuje tezę przyjętą przez sąd, że Antoni Macierewicz w 1992 r. umieścił nazwisko Wałęsy na liście agentów, opierając się na dokumentach sfałszowanych przez SB. Biegły grafolog stwierdził, że dokumenty nie zostały napisane przez legendę „Solidarności”.

Śledztwo w sprawie fałszowania przez SB dokumentów, mających posłużyć do skompromitowania Wałęsy, od czterech lat prowadzi IPN. Ma się ono zakończyć w ciągu kilku miesięcy.

– Wobec tej książki mam dużo krytycznych uwag – powiedział w programie „Warto rozmawiać” prof. Andrzej Friszke, były członek Kolegium IPN. – Ale nie mogę powiedzieć, że są to rzeczy wyssane z palca. Są tam różne oskarżenia, ale wsparte jednak na tyle mocnymi dowodami i argumentami, że tego nie da się odrzucić tak zwyczajnie, na zasadzie przeciwnego świadectwa.

Premier Donald Tusk, odnosząc się do słów prezesa PiS o tym, że książka IPN jest ciosem w establishment od lat oparty na radykalnym kłamstwie, odpowiedział: – Właśnie Jarosław Kaczyński jest jednym z tych polityków, którzy kiedyś najbardziej gorliwie wspierali Lecha Wałęsę, a dzisiaj chcą wmówić opinii publicznej, że od początku wiedzieli, iż był agentem.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
zanieczyszczenie powietrza
Czy radni „poluzują” Strefę Czystego Transportu? Rafał Trzaskowski się nie zgadza
Kraj
Czarzasty kontra Trump. Odwaga czy polityczna kalkulacja?
Kraj
„Mogliśmy zostać wprowadzeni w błąd”. Wojewoda i lekarze weterynarii po aferze w Sobolewie
Kraj
„Rzecz w tym”: Jarosław Kaczyński traci kontrolę? PiS rozrywa już nie tylko Grzegorz Braun
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama